|
Trybunał w Strasburgu stwierdził niedopuszczalność skargi w sprawie Pikielny i inni p. Polsce
Trybunał uznał, że skarga (nr 3524/05) jest niedopuszczalna, ponieważ skarżący przed jej wniesieniem powinni byli skorzystać z przysługujących im krajowych środków prawnych. Dopiero po ich wyczerpaniu Trybunał może przystąpić do badania meritum sprawy. Helsińska Fundacja Praw Człowieka w 2007 r. przedłożyła w tej sprawie Trybunałowi opinię przyjaciela sądu.
Najogólniej rzecz ujmując sprawa dotyczy niewypłacenia przez państwo przez okres ponad 60 lat odszkodowań za mienie znacjonalizowane na podstawie art. 3 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, która takie odszkodowanie przewidywała (ustawa obowiązuje do dziś). W opinii Fundacji taka sytuacja narusza art. 1 Protokołu Nr 1 do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, który gwarantuje prawo do poszanowania mienia.
Ze skargą do Trybunału wystąpili w 2005 r. spadkobiercy dawnych właścicieli i akcjonariuszy przedsiębiorstwa „Fabryka Wyrobów Wełnianych i Bawełnianych M. i T. PIKIELNY", która została przejęta na własność państwa w trybie ustawy z 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej. Przepisy ustawy stanowiły, że państwo przejmuje za odszkodowaniem określone kategorie przedsiębiorstw a zasady obliczania i wypłaty odszkodowań miało określać rozporządzenie Rady Ministrów. Rozporządzenie to nigdy nie zostało wydane, co uniemożliwiało realizację prawa do odszkodowania za przejęte mienie.
W uzasadnieniu decyzji Trybunał odwołał się do stanu faktycznego sprawy Ogórek p. Polsce (skarga nr 28490/03), która rozpatrywana była równolegle ze sprawę Pikielny. Skarżący w sprawie Ogórek skutecznie zakwestionowali za pomocą krajowych instrumentów prawnych podstawę nacjonalizacji przedsiębiorstwa, tj. decyzje wydane na podstawie ustawy z 1946 r. Stwierdzenie ich nieważności otworzyło drogę do ubiegania się o odszkodowanie. Finalnie Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił w znacznej mierze powództwo o odszkodowanie. W sprawie Pikielny skarżący nie podjęli próby wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji nacjonalizacyjnych, nie wytoczyli też żadnego powództwa. Według nich brak jest podstaw do usunięcia z obrotu prawnego decyzji nacjonalizacyjnych, istnieje natomiast w dalszym ciągu obowiązek państwa ustalenia i wypłaty odszkodowania za znacjonalizowane mienie. Argumenty te nie przekonały Trybunału, który wytknął im brak podjęcia kroków prawnych zmierzających do restytucji lub uzyskania odszkodowania finansowego. Samo zapytanie dotyczące ogólnej możliwości uzyskania odszkodowania za znacjonalizowane mienie skierowane do Ministra Gospodarki, bez uruchomienia prawnych procedur, w opinii Trybunału oznacza, że skarżący nie wyczerpali środków krajowych, a co za tym idzie ich skargę należało uznać za niedopuszczalną.
Fundacja w opinii przyjaciela sądu nie odnosiła się do kwestii formalnych związanych z przesłankami dopuszczalności skargi. W opinii podkreślono, że uprawnienie do odszkodowania przewidziane w ustawie z 1946 r. stanowi roszczenie, w związku z którym właściciele mieli uprawnione oczekiwanie, że zostaną im wypłacone odszkodowania za utracone mienie. Konwencja nakłada na państwo pozytywne obowiązki niezbędne do skutecznego poszanowania praw w niej zagwarantowanych, stąd państwo polskie miało obowiązek wypełnić obowiązek nałożony nań ustawą z 1946 r. w odniesieniu do znacjonalizowanej własności. Zachowanie państwa polskiego przez lata przed i po ratyfikacji Protokołu Nr 1 Konwencji można scharakteryzować jako brak działania, które uniemożliwiło stworzenie mechanizmów realizacji prawa do uzyskania odszkodowania. Podczas gdy wywłaszczenie było aktem jednorazowym to brak podjęcia przez państwo działań i niezwolnienie się z obowiązku nałożonego ustawą ma charakter ciągłego naruszenia.
Fakt, że ustawa z 1946 r. stworzyła uprawnione oczekiwanie dla właścicieli znacjonalizowanego majątku potwierdzają wypowiedzi wielu osób publicznych w okresie po 1989 r. oraz interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich. W opinii odnosimy się do projektów ustaw reprywatyzacyjnych, które powstały po 1989 r., z których każdy przewidywał odszkodowania dla tych osób, których mienie zostało znacjonalizowane na podstawie art. 3 ustawy z 1946 r. bez wypłaty należnego odszkodowania. Uzasadnienia projektów tych ustaw potwierdzają, że ustawa z 1946 r. tworzyła uprawnienie do odszkodowania. Projekty ustaw były oparte na założeniu, że wypełnienie zobowiązań państwa wobec osób, które straciły swoje mienie po II Wojnie Światowej w wyniku nacjonalizacji powinno obejmować te przypadki, gdy państwo działało z naruszeniem ówczesnego prawa, co obejmuje także brak wypłaty przewidzianych prawem odszkodowań.
Na wokandzie Trybunału znajduje się sprawa ze skargi Lubelskiej Fabryki Maszyn Rolniczych „Plon”, której majątek również został znacjonalizowany na podstawie ustawy z 1946 r. Trybunał najprawdopodobniej będzie musiał zająć stanowisko w sprawie nierozwiązanego w Polsce problemu reprywatyzacji.
Trybunał ogłosił decyzję 18 września 2012 r.
|
|
Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie procedury wpisu do gminnej ewidencji zabytków
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego celem zasygnalizowania możliwej niekonstytucyjności procedury wpisu nieruchomości do gminnej ewidencji zabytków na mocy ustawy z dnia 23 lipca 2003 roku o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 18 marca 2010 roku o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
Gminna ewidencja zabytków to prowadzony przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) zbiór kart adresowych zabytków nieruchomych z terenu gminy. Przed wspomnianą nowelizacją zbiór ten obejmował jedynie obiekty objęte wojewódzką ewidencją zabytków znajdujące się na terenie gminy. Obecnie katalog ten został poszerzony. Zgodnie z treścią art. 22 ust. 5 u.o.z. gminna ewidencja zabytków obejmuje po pierwsze zabytki nieruchome wpisane do rejestru, po drugie inne zabytki nieruchome znajdujące się w wojewódzkiej ewidencji zabytków, a po trzecie inne zabytki nieruchome wyznaczone przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Gminna ewidencja zabytków zmieniła także swój charakter prawny. O ile przed nowelizacją miała charakter porządkowy i nie wpływała na uprawnienia właściciela nieruchomości, o tyle po nowelizacji już tak nie jest. Po pierwsze do art. 19 u.o.z. dodany został ust. 1a zgodnie z którym decyzja o warunkach zabudowy, o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej, a także o zezwoleniu na realizację inwestycji w zakresie lotniska użytku publicznego musi uwzględniać m.in. ochronę zabytków nieruchomych, znajdujących się w gminnej ewidencji zabytków. Po drugie ograniczenia prawa własności w zakresie nieruchomości wpisanych do gminnej ewidencji zabytków przewiduje także ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu, a także ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane nakazując dla tego typu obiektów uzgodnienia konserwatorskie na etapie postępowania o ustalenie warunków zabudowy, a także na etapie pozwolenia na budowę lub rozbiórkę obiektu budowlanego.
Jak wynika z powyższego gminna ewidencja zabytków nabrała nowego charakteru i stała się zdaniem Rzecznika nienazwaną prawną formą ochrony zabytków. Mimo tej zmiany pod względem proceduralnym wpis do gminnej ewidencji zabytków pozostał jedynie czynnością techniczną. Oznacza to, że organ nie prowadzi w tym zakresie postępowania administracyjnego, nie wdaje decyzji, a tym samym właściciel nieruchomości nie bierze udziału w tych czynnościach i nawet nie jest informowany o wpisie. Taki stan rzeczy nie może być akceptowany, gdyż wpis do gminnej ewidencji zabytków ogranicza prawa właścicielskie, a także wpływa na wartość nieruchomości.
Rzecznik nie zanegował potrzeby prowadzenia takiej ewidencji. Wskazał jedynie, że obecna procedura wpisu może być niewystarczająca z punku widzenia ochrony prawa własności wyrażonej w art. 21 i art. 64 Konstytucji RP, a także może okazać się nieproporcjonalna w świetle art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.
Obecna procedura może naruszać konstytucyjną zasadę równej ochrony praw właściciela. Zdaniem Rzecznika w zależności od wybranej prawnej formy ochrony zabytków właściciela traktowani są w różny sposób i z różną intensywnością. Z jednej strony postępowanie administracyjne w przedmiocie wpisu do rejestru zabytków, a także jawna procedura uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, z drugiej czynność techniczna. O ile pierwszy katalog form ochrony prawnej zabytków gwarantuje właścicielowi możliwość uczestniczenia w procesie, o tyle w przypadku gminnej ewidencji zabytków tak nie jest.
Ponadto w ocenie Rzecznika obecna procedura wpisu do gminnej ewidencji zabytków może naruszać wyrażoną we wspomnianym art. 31 ust. 3 Konstytucji RP zasadę proporcjonalności poprzez brak wyważenia między koniecznością objęcia zabytków szybką i skuteczną ochroną, a prawami właściciela nieruchomości.
Maciej Górski
31 stycznia 2013 r.
|
|
Wystąpienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka do Senatu w sprawie art. 170 projektu ustawy o odpadach
W dniu 11 grudnia 2012 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka zgłosiła senackiej Komisji Środowiska oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej a także Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji swoje zastrzeżenia co do brzmienia art. 170 rządowego projektu ustawy o odpadach (druk sejmowy nr 456, senacki- 249). Zgodnie z art. 170 ust 1 w postępowaniach w sprawach zezwolenia na zbieranie lub przetwarzanie odpadów, zatwierdzenia instrukcji prowadzenia składowiska odpadów oraz zgody na wydobywanie z niego odpadów lub jego zamknięcie wyłączona jest możliwość udziału organizacji społecznych. Natomiast art. 170 ust. 2 stanowi, iż stronami wymienionych wyżej postępowań nie są właściciele nieruchomości sąsiadujących z instalacją lub nieruchomością, na której ma być prowadzone zbieranie, przetwarzanie lub wydobywanie ze składowiska odpadów.
Zdaniem Fundacji art. 170 projektu ustawy o odpadach w proponowanym brzmieniu jest niekonstytucyjny i Fundacja wzywa Senat do jego odrzucenia. Brak jest zdaniem Fundacji racjonalnej przesłanki dla wyłączenie ze wskazanych postępowań organizacji społecznych, co osłabia realizację dyrektywy uwzględnienia w postępowaniu administracyjnym interesu społecznego. Uniemożliwienie bycia stroną postępowania właścicielowi nieruchomości sąsiedniej, skutkuje naruszeniem wyrażonego w art. 45 Konstytucji prawo do sądu oraz określonego w art. 63 Konstytucji prawa do składania do administracji publicznej wniosków, petycji i skarg. Proponowane unormowanie prowadzi również do naruszenia art. 32 Konstytucji poprzez nadanie nierównych uprawnień osobom, których interesu dotyczy wynik postępowania.
Senat planuje rozpatrzyć projekt na posiedzeniu w dniu 12 grudnia 2012 r.
Jan Pierzgalski
12 grudnia 2012
|
|
RPO interweniuje w sprawie współwystępowania w obrocie prawnym kilku prawomocnych postanowień spadkowych po tym samym spadkobiercy
6 listopada br. Rzecznik Praw Obywatelskich zwróciła się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie współwystępowania w obrocie prawnym kilku prawomocnych postanowień spadkowych po tym samym spadkodawcy, których z racji upływu terminów nie da się uchylić w żadnym przewidzianym prawem trybie.
Wątpliwości Rzecznika budzi rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczącym kwestii zastosowania odpowiedniego trybu pozwalającego na usunięcie nieprawidłowości polegającej na istnieniu kilku prawomocnych postanowień spadkowych, stwierdzających nabycie spadku po tej samej osobie – na podstawie art. 679 k.p.c. bądź art. 403 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 lipca 2012r. (sygn. akt III CZP 81/11), podjętej na skutek pytania Rzecznika i mającej moc zasady prawnej stwierdza, że istnienie wspomnianej nieprawidłowości umożliwia wznowienie postępowania na podstawie art. 403 § 2 w zw. z art. 13 § 2 lub art. 524 § 2 k.p.c. Ponadto Sąd Najwyższy wskazał, że problematyka wznowienia postępowania w razie kolizji prawomocnych orzeczeń nie dotyczy tylko prawomocnych postanowień spadkowych.
Mimo zajęcia stanowiska przez Sąd Najwyższy, zdaniem Rzecznika, problem nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a wznowienie postępowania spadkowego w powyższym trybie nie wiąże się z dążeniem do prawdy materialnej, tylko ogranicza się wyłącznie do eliminacji późniejszego orzeczenia, niezależnie od jego zgodności z prawdą materialną. Oczywistym jest, że skutki prawne postanowienia w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku mają doniosły wpływ na stosunki majątkowe i osobiste spadkobierców, zwłaszcza w relacjach z osobami trzecimi oraz z organami państwa, które to podmioty mogą nie być świadome, że w sprawie jednego spadkobiercy istnieje kilka prawomocnych postanowień spadkowych, co może powodować negatywne skutki dla porządku publicznego i praw osób trzecich.
Rzecznik zauważa, że ze względu na krótki, trzymiesięczny termin do wniesienia skargi o wznowienie postępowania, może dochodzić do sytuacji, w których na skutek upływu tego terminu w obrocie prawnym pozostaną sprzeczne postanowienia spadkowe po tym samym spadkodawcy, co więcej, każde z nich może być wadliwe. ”Taki stan rzeczy blokuje działania spadkobierców w stosunku do składników spadku oraz naraża osoby trzecie na zawieranie umów z osobami, które w rzeczywistości spadkobiercami nie są.” – twierdzi prof. Lipowicz.
Należy podkreślić, że prawomocne postanowienie spadkowe wiąże wszystkie organy państwa w kwestii następstwa prawnego po danej osobie. Bezpieczeństwo obrotu wymaga, by następstwo to było ustalone w sposób pewny i jednoznaczny. Odwołując się do zasady bezpieczeństwa obrotu, pewności prawa oraz porządku publicznego, Rzecznik za celowe uważa zmiany w regulacjach dotyczących terminów dla usunięcia kolizji pomiędzy prawomocnymi orzeczeniami dotyczącymi tego samego stosunku prawnego albo zreformowanie instytucji wznowienia postępowania w odniesieniu do postanowień spadkowych, z uwagi na ich szczególny skutek (erga omnes, a nie jedynie inter partes). Wymaga tego pełna realizacja konstytucyjnej gwarancji ochrony praw spadkobierców oraz zasady proporcjonalności ograniczania konstytucyjnych wolności i praw.
Marta Matejak
19 listopada 2012
|
|