| TVP Łódź: Apelacja pielęgniarek |
|
|
|
| wtorek, 25 maja 2010 09:10 | |||
|
Spośród kilku zarzutów jakie dyrekcja szpitala postawiła pielęgniarkom, kluczowy okazał się ten o nieprawidłowościach przy organizacji referendum przedstrajkowego. Pielęgniarki przeprowadziły dwa głosowania, osobno wśród wszystkich pracowników szpitala, osobno w swoim środowisku. Przedstawiły jednak tylko wyniki tego drugiego, powołując się na opinię prawnika. W grudniu ubiegłego roku sąd rejonowy orzekł warunkowe umorzenie postępowania, ale zasądził wobec pielęgniarek kary grzywny. Małgorzata Iżewska (była przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu Barlickiego) miała tak jak i jej koleżanki zapłacić na rzecz placówki 4 tysiące złotych. Dlatego odwołała się od wyroku. Podobnie jak dyrekcja szpitala, która uznała decyzję sądu za zbyt łagodną domagając się wyroku skazującego.
Władze związku pielęgniarek i położnych regionu łódzkiego wyrok uznały za oburzający. Przewodniczący związku powiedział, że to różnicowanie środowisk. Kiedy lekarze organizowali swoje strajki, nie pytali o opinię pielęgniarek i nikt nie pociągał ich za to do odpowiedzialności.
Dyrekcja szpitala Barlickiego dba o niuanse prawne, a nie przeszkadza jej, że zatrudnia lekarzy z wyrokami za łapówki - dodał sarkastycznie przewodniczący związku. W sprawę sądzonych pielęgniarek zaangażowała się też Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Wyrok w tej sprawie ma być ogłoszony 27 maja.
Źródło: portal TVP Łódź autor: R.Kwiatkowska
|







