| Relacje po rozprawie przed Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Alicji Tysiąc przeciwko Polsce |
|
|
|
| poniedziałek, 13 lutego 2006 01:00 | |||
Relacje po rozprawie przed Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Alicji Tysiąc przeciwko Polsce
W "Gazecie Wyborczej" z dnia 8 lutego 2006 r. Ewa Siedlecka w artykule "Prawo do aborcji, które nie działa", podkreśla za Wandą Nowicką, iż w Polsce powszechny problem stanowią odmowy dokonywania aborcji ze względów zdrowotnych. W artykule pojawiają się stanowiska Jakuba Wołąsiewicza z MSZ oraz Anny Gręziuk, wiceminister zdrowia, przedstawicieli Rządu RP przed ETPCz. Uważają oni, że skarga Alicji Tysiąc powinna być odrzucona ze względów formalnych ze względu na nie wyczerpanie drogi krajowej. Jednakże na rozprawie przedstawiciele Rządu potwierdzili, że odwołanie się do procedury administracyjnej w pisemnym stanowisku było błędem, ponieważ taka procedura jest nieskuteczna. Jakub Wołąsiewicz wskazywał na drogę procesu cywilnego jako środka odwoławczego umożliwiającego uzyskanie odszkodowania. Adwokat Monika Gąsiorowska, pełnomocnik Alicji Tysiąc podkreśliła, że w takich wypadkach nie „ukształtowało się jeszcze orzecznictwo sądów umożliwiające uzyskanie w takich wypadkach odszkodowania". Autorka podkreśla, że pełnomocnicy Rządu RP dwukrotnie zgłaszali prośbę o umożliwienie wypowiedzenia się prof. Jerzemu Szaflikowi i prof. Bogdanowi Chazanowi. Przewodniczący składu Nicolas Bratza odmówił tłumacząc, że rozpatrywane jest istnienie skutecznego środka do wyegzekwowania prawa do aborcji, a nie kwestie medyczne. Pomimo to lekarzom udało się zabrać głos. Stwierdzili oni, że ustawodawstwo polskie skutecznie zabezpiecza prawa aborcyjne kobiet oraz, że pogorszenie wzroku Alicji Tysiąc nie nastąpiło z powodu ciąży. Autorka wspomina o złożonej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka i Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny opinii przyjaciela sądu w sprawie Alicji Tysiąc. Z kolei w „Trybunie" z 8 lutego 2006 r. Beata Turkowicz w artykule „Alicja wyszła z krainy czarów" przytacza argumentację strony rządowej, że Alicja Tysiąc nie wyczerpała dostępnych środków dochodzenia swoich praw. Autorka przytacza wypowiedzi Wandy Nowickiej obecnej na rozprawie, która stwierdziła, że „przedstawiciele rządu nieraz dali się złapać na nieznajomości prawa, a pytania trybunału o procedury prawne w Polsce wprawiały ich w zakłopotanie". Puentuje ona stwierdzeniem, że z wyjaśnień strony rządowej wynika, ze kobieta wobec systemu jest bezradna. W „Rzeczpospolitej" z dnia 8 lutego 2006 r. ukazał się artykuł Marcina Przewoźniaka pt. „Sprawa Alicji Tysiąc, pierwsza skarga w Strasburgu. Odmowa aborcji przed trybunałem europejskim" oraz artykuł „Aborcja przed Trybunałem" Anny Słojewskiej. Marcin Przewoźniak podkreśla precedensowy charakter sprawy. Przytacza wypowiedź adwokat Anny Wilkowskiej-Landowskiej, która broni pacjentki pytając jak chora i przestraszona kobieta ma orientować się w wymaganych procedurach. Anna Słojewska wskazuje na różnice w ocenie medycznej pomiędzy stronami. Prof. Jerzy Szaflik stwierdził, że nie istnieje związek pomiędzy ciążą i porodem, a późniejszym pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. Anna Słojewska podkreśla, za prawniczkami Alicji Tysiąc, że ustawa nie wymaga pewności, iż zdrowie kobiety się pogorszyło, wystarczy, że istnieje takie zagrożenie. Adwokat Monika Gąsiorowska zaznaczyła, że w Polsce brakuje instytucji i procedur umożliwiających kobietom uzyskanie informacji co do przysługujących im usług medycznych.
|







