|
|
|
| środa, 17 marca 2010 10:20 | |||
GW: "Nie ograniczajcie spontanicznych zgromadzeń"Odwołania od zakazu zgromadzenia powinien rozpatrywać Sąd Najwyższy - uważa Fundacja Helsińska.
Obecnie ostateczna decyzja zapada nieraz wiele miesięcy po terminie zgromadzenia. Fundacja zorganizowała wczoraj debatę na temat prawa o zgromadzeniach. Powodem była nowelizacja zaproponowana niedawno przez MSWiA. Nowelizację wymusił wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że prawo, które karze za zorganizowanie "zgromadzenia spontanicznego" (w reakcji na ważne bieżące wydarzenie, bez dotrzymania trzydniowego terminu na zgłoszenie go władzom), narusza konstytucyjną wolność zgromadzeń. MSWiA proponuje m.in. dopisać do ustawy o zgromadzeniach prawo do zgromadzenia spontanicznego. Podczas dyskusji w Fundacji wszyscy - łącznie z przedstawicielem Komendy Głównej Policji insp. Adamem Pałafijem - chwalili ten pomysł. Ale zdaniem policji i urzędu miasta Warszawy największym problemem jest egzekwowanie od organizatorów zgromadzeń tego, by były one pokojowe. Insp. Pałafij i dyrektor Ewa Gawor z warszawskiego ratusza podkreślali, że na zgromadzenia przynoszone są styliska od kilofów i petardy, a organizatorzy nie reagują. A kiedy demonstranci przechodzą do fizycznego ataku, znikają i nie chcą brać za zgromadzenie odpowiedzialności. Konstytucjonalista prof. Wiktor Osiatyński zadeklarował się jako zwolennik pełnej wolności pokojowego demonstrowania, którą polskie prawo i praktyka - w jego ocenie - nazbyt ograniczają. Jednak - podkreślał - jeśli demonstracja przestaje być pokojowa, należy bezwzględnie egzekwować odpowiedzialność organizatora. Dr Adam Bodnar, członek zarządu Fundacji, postulował, by zmienić zasady odwołania od zakazu zgromadzenia. Dziś od decyzji zakazującej można odwołać się do wojewody, a potem do sądu administracyjnego. Ale sąd może tylko decyzję uchylić, nie zmienić, a termin zgromadzenia mija. Dr Bodnar proponuje, by od zakazu podtrzymanego przez wojewodę można się było odwołać do Sądu Najwyższego, który skargę rozpatrywałby w ekspresowym terminie, a jego decyzja byłaby ostateczna. Zgromadzenie mogłoby się odbyć w planowanym terminie. Źródło: http://wyborcza.pl/1,75478,7668725,Nie_ograniczajcie_spontanicznych_zgromadzen.html
|







