|
|
|
| środa, 28 października 2009 12:41 | |||
G. Wyborcza: Ciasna cela, pewne odszkodowanieTrybunał Praw Człowieka rozpatrzył dwie ze 160 skarg polskich więźniów na przeludnienie w celach. Krzysztof Orchowski ma dostać 3 tys. euro zadośćuczynienia za przebywanie w celi, gdzie na więźnia przypadało poniżej 3 m kw., a Norbert Sikorski - 3,5 tys. euro. W więzieniach we Wrocławiu i w Koszalinie, gdzie siedzieli, przeludnienie wynosiło 110 proc.
Trybunał uznał, że przebywanie w celi, gdzie nie ma minimum 3 m kw. na osobę, jest naruszeniem art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który zakazuje okrutnego lub poniżającego traktowania. - Trybunał zdaje sobie sprawę, że więzienia są drogie i społeczeństwo ponosi z tego tytułu duże koszty. To nie zwalnia państwa z zapewnienia godziwych warunków odbywania kary. Sytuację może poprawić zwiększenie liczby miejsc w więzieniach albo prowadzenie mniej represyjnej polityki karnej, w tym stosowanie kar nieizolacyjnych i dozór elektroniczny - orzekł Trybunał. Zauważył też, że przeludnienie pojawiło się w 2000 roku, gdy ministrem sprawiedliwości był Lech Kaczyński, który wymógł na prokuratorach i sądach szerokie stosowanie aresztów i zaostrzenie kar. W niektórych więzieniach po dwóch latach przeludnienie sięgało 140 proc. Pod koniec 2006 r. było 90 tys. więźniów na 72 tys. miejsc. Na wykonanie wyroku czekało ponad 40 tys. skazanych. Cały artykuł dostępny jest tutaj.
|







