| Wolność słowa a znieważenie osób wyznania katolickiego |
|
|
|
| wtorek, 31 stycznia 2006 01:00 | |||
Druga rozprawa w sprawie Roberta Biedronia - wolność słowa a znieważenie osób wyznania katolickiegoDnia 31 stycznia 2006 r. przed Sądem Rejonowym w Elblągu Wydział X Grodzki odbyła się druga rozprawa w sprawie Roberta Biedronia, oskarżonego o popełnienie przestępstwa z art. 257 k.k., tj. o znieważenie osób wyznania katolickiego. Robert Biedroń reprezentowany był przez mec. Wojciecha Dobkowskiego. Po stronie oskarżenia, w charakterze oskarżyciela posiłkowego, stawił się przedstawiciel Stowarzyszenia "Rodzina Polska" Józef Bizoń. Na sali rozpraw obecni byli inni przedstawiciele Stowarzyszenia "Rodzina Polska" oraz dziennikarze. Procesowi przyglądał się w charakterze obserwatora przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka - Adam Bodnar. Na początku rozprawy, Józef Bizoń próbował dołączyć do sprawy zawiadomienie o popełnieniu kolejnego przestępstwa przez Roberta Biedronia, polegającego na powtarzaniu zbitki słownej "faszystowsko-nacjonalistyczno-katolicki" po ostatniej rozprawie w dniu 13 stycznia 2006 r. Sąd oddalił jednak wnioski z tym związane. W trakcie rozprawy Sąd przesłuchał dwóch świadków - przedstawicielkę Stowarzyszenia "Rodzina Polska" Dorotę Ekes oraz dziennikarkę I.H., która była świadkiem wypowiedzi Roberta Biedronia. Dorota Ekes zeznawała na okoliczność wyjaśnienia zdarzeń jakie miały miejsce 10 grudnia 2003 r., tj. dnia, kiedy Robert Biedroń dopuścił się wypowiedzi będącej przedmiotem aktu oskarżenia. Tego dnia odbywała się rozprawa w jej sprawie, wytoczonej z oskarżenia prywatnego przez Kampanię przeciw Homofobii. Dorota Ekes zeznała, iż odebrała słowa Roberta Biedronia jako reakcję na treść jej artykułu opublikowanego w "Naszym Dzienniku" pt. "Zachowajmy normalność". Odpowiadając na pytania obrońcy oskarżonego, Dorota Ekes stwierdziła, iż ma zawsze szacunek dla człowieka i nie dzieli człowieka na człowieka i nie-człowieka. Z kolei na pytanie czy jest przejawem szacunku dla człowieka pogląd, że niektórych ludzi należy izolować, stwierdziła, że jej pogląd chciałaby zachować dla siebie i że nie chce odpowiadać na pytania nie związane ze sprawą. Dziennikarka I.H. była świadkiem wypowiedzi Roberta Biedronia po rozprawie w dniu 10 grudnia 2003 r. w sprawie Doroty Ekes. Nie była w stanie ocenić wypowiedzi oskarżonego pod względem tego czy jest ona zniesławiająca. Jej zdaniem w kontekście tego co się działo w sądzie w dniu 10 grudnia 2003 r. jego wypowiedź nie nosiła cech znieważających. Dziennikarka I.H. zwróciła uwagę, iż tego dnia z drugiej strony (tj. ze strony widzów znajdujących się po stronie Stowarzyszenia Rodzina Polska) padały stwierdzenia, które w o wiele większym stopniu mogły być uznane za znieważające. Najbardziej zapamiętała stwierdzenie "Pedały do gazu" oraz "Powinny być specjalne obozy koncentracyjne dla pedałów". Nie udało się jej utrwalić tych stwierdzeń. Po tych zeznaniach, Józef Bizoń zadał dziennikarce I.H. szereg pytań na okoliczność czy jest pewna, że osoby, które wypowiadały powyższe słowa, były osobami związanymi ze Stowarzyszeniem Rodzina Polska. Dziennikarka I.H. potwierdziła, iż chodziło jej o widzów związanych ze Stowarzyszenie Rodzina Polska. Jej zdaniem, w czasie rozprawy w dniu 10 grudnia 2003 r. tak jak Kampania przeciw Homofobii miała swoich zwolenników, tak ewidentnie przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzina Polska mieli również swoich zwolenników. Na pytania pełnomocnika oskarżonego zeznała, iż kryterium rozróżnienia widzów był wiek, "Nasz Dziennik" w reklamówce oraz wypowiadane opinie na temat sprawy. Potwierdziła, iż zwolennicy Stowarzyszenia Rodzina Polska nie byli liczni oraz, że rozmawiała z nimi na temat sprawy. Po zeznaniach dziennikarki I.H., oskarżyciel posiłkowy złożył oświadczenie, w którym zadeklarował, iż w dniu 10 grudnia 2003 r. ze strony Stowarzyszenia Rodzina Polska był obecny na rozprawie on sam, Dorota Ekes oraz Adam Wesołowski. Oprócz nich ze strony Stowarzyszenia nie było innych osób. Były natomiast osoby związane z Kampanią przeciw Homofobii oraz bardzo dużo dziennikarzy. Oświadczył także, że nie słyszał ani nie był świadkiem słów wspomnianych przez dziennikarkę I.H. zarówno na rozprawie w dniu 10 grudnia 2003 r. jak i 29 stycznia 2004 r. Po zakończeniu przesłuchania świadków, obrońca oskarżonego mec. Wojciech Dobkowski złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu socjologii w celu ustalenia czy wypowiedź Roberta Biedronia, uwzględniająć jej całość, kontekst oraz okoliczności, w których została złożona, jest wypowiedzią odnoszącą się do wyznania rzymsko-katolickiego czy też jest wypowiedzią odnoszącą się do kwestii polityczno-światopoglądowych oraz do zjawiska "mowy nienawiści". W tym zakresie, złożony został wniosek o powołanie w chararakterze biegłego prof. Ireneusza Krzemińskiego z Instytutu Socjologii UW. Sąd postanowił dopuścić dowód z opinii biegłych socjologa oraz językoznawcy w celu stwierdzenia na podstawie lektury akt sprawy, w tym zapisów wypowiedzi R. Biedronia, czy jego wypowiedź wypowiedzią odnoszącą się do wyznania rzymsko-katolickiego czy też jest wypowiedzią odnoszącą się do kwestii polityczno-światopoglądowych oraz do zjawiska "mowy nienawiści". Sąd przy tym nie przesądził, czy jednym z tych biegłych będzie prof. Ireneusz Krzemiński. Rozpoznanie sprawy zostało odroczone na termin wskazany z urzędu, do czasu uzyskania opinii biegłych.
|







