| Uzasadnienie wyroku SN w sprawie państwa Wojnarowskich |
|
|
|
| środa, 11 stycznia 2006 19:56 | |||
Uzasadnienie wyroku SN w sprawie państwa Wojnarowskich, 11 stycznia 2006Dnia 11 stycznia 2006 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka otrzymała uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., w sprawie państwa Wojnarowskich przeciwko Szpitalowi Wojewódzkiemu im. Kardynała S. Wyszyńskiego w Łomży (Sygn. akt IV CK 161/05). Barbara Wojnarowska jest matką dwójki dzieci. Jej pierwsze dziecko urodziło się z chorobą genetyczną - hipochondroplazję kości. Gdy w 1999 r. zaszła w drugą ciążę, lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Łomży odmówili skierowania jej na badania genetyczne, pomimo istnienia poważnych podejrzeń, iż kolejne dziecko może urodzić się z tą samą chorobą genetyczną. Na skutek odmowy dokonania badań prenatalnych, Barbara Wojnarowska nie mogła podjąć decyzji co do przerwania ciąży. Jej drugie dziecko urodziło się z tą samą chorobą genetyczną co pierwsze. Barbara i Sławomir Wojnarowscy złożyli w Sądzie Okręgowym w Łomży powództwo przeciwko wspomnianemu szpitalowi oraz dwóm jego lekarzom. Wojnarowscy zażądali zadośćuczynienia z tytułu naruszenia praw pacjenta (w wysokości 300 tys. zł), jak również odszkodowania z tytułu pokrycia kosztów leczenia i rehabilitacji dziecka, zwiększonych kosztów utrzymania dziecka, utraty zarobków przez B. Wojnarowską oraz utraty w połowie zdolności do pracy (tzw. roszczenie o „złe urodzenie"). Pieniądze m.in. miałyby pokryć koszty rehabilitacji i specjalistycznego leczenia dziewczynki, aż uzyska pełnoletność (łącznie ok. 1,5 mln zł). Dnia 6 maja 2004 r. Sąd Okręgowy w Łomży uznał roszczenie Barbary Wojnarowskiej co do naruszenia praw pacjenta i zasądził na jej rzecz 60 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz ok. 7 tys. zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki spowodowane opieką nad dzieckiem oraz koszty leczenia psychiatrycznego B. Wojnarowskiej. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 5 listopada 2004 r. uznał, iż należne jest jedynie zadośćuczynienie w wysokości 60 tys. zł. Oddalił natomiast pozostałe roszczenia. Co najważniejsze, sądy nie stwierdziły istnienia związku przyczynowego pomiędzy odmową badań prenatalnych pogorszeniem się sytuacji finansowej B. Wojnarowskiej. Główne roszczenie, o właśnie tzw. złe urodzenie (wrongful birth), nie zostało przez nie uwzględnione. Sądy nie zgodziły się na zasądzenie kosztów leczenia i rehabilitacji twierdząc, iż to rodzice w imieniu dziecka, a nie rodzice we własnym imieniu powinni dochodzić tego typu roszczeń. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku opinie biegłych zgromadzone w sprawie świadczą o tym, iż nie było możliwe wykrycie choroby córki państwa Wojnarowskich w momencie kiedy dopuszczalne jeszcze było dokonanie zabiegu aborcji przez matkę. Sąd stwierdził, że ewentualna aborcja mogła być dokonana do 20 tygodnia ciąży, a do tego czasu nie jest możliwe wykrycie choroby dziecka. Dlatego też nie istniał adekwatny związek przyczynowy pomiędzy odmową skierowania na badania a szkodą p. Wojnarowskich, co powoduje, iż nie można na ich rzecz zasądzić odszkodowania z tytułu utraty zarobków przez matkę dziecka jak również z tytułu rehabilitacji i leczenia dziecka. W kasacji do Sądu Najwyższego, przygotowanej przez prawników współpracujących z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, podniesiona została przede wszystkim rażąco błędna ocena opinii biegłych przedstawionych w postępowaniu. Helsińska Fundacja Praw Człowieka uzyskała jednak niezależną opinię prof. dr hab. Marii Respondek-Liberskiej, z której wynika, iż jak najbardziej było możliwe dokonanie właściwych badań w czasie pozwalającym na przeprowadzenie aborcji, a opinie przedstawione w sprawie nie uwzględniały współczesnego stanu wiedzy. Kasacja odnosi się także do kwestii jak należy badać istnienie związku przyczynowego w sprawach dotyczących roszczeń typu wrongful life / wrongful birth i wskazuje, że polskie prawo nie jest w tym względzie wystarczająco jasne. Wyrok SN w sprawie państwa Wojnarowskich jest jednym z najważniejszych wyroków Sądu Najwyższego wydanych w ostatnich latach. Sąd Najwyższy przesądził dopuszczalność w polskim prawie powództw o tzw. nieszczęśliwe urodzenie (wrongful birth), w których rodzice dochodzą odszkodowania mającego im pokryć zwiększony obowiązek alimentacyjny, koszty leczenia, rehabilitacji i opieki nad chorymi dziećmi. Sąd Najwyższy przy tym podkreślił, iż dziecko, urodzone w przypadku odmowy dokonania legalnego zabiegu przerwania ciąży (lub odmowy badań prenatalnych - jak w przypadku Wojnarowskich) nigdy nie może być uznane za szkodę. Nie jest dopuszczalne zatem wytaczanie powództw przez niepełnosprawne dzieci (lub rodziców działających w ich imieniu) skarżące się, iż już sam fakt ich życia w niepełnosprawności jest szkodą (tzw. powództwa o „nieszczęśliwe życie" (wrongful life). Sąd Najwyższy, wzorem sądów wielu państw zachodnich, wyraźnie podkreślił, iż dopuszczalne jest jedynie dochodzenie przez rodziców zwiększonych kosztów związanych z utrzymaniem dziecka, którego nie planowali i te właśnie koszty należy uznawać za szkodę. Sąd Najwyższy przyjął i uznał wszystkie argumenty państwa Wojnarowskich przedłożone w kasacji, jednocześnie odrzucając wszystkie argumenty kasacyjne Szpitala. Co więcej odnosząc się do kasacji Szpitala podkreślił, iż Sąd Najwyższy nie jest miejscem na polemiki co do faktów, gdyż stan faktyczny został już ustalony i rozstrzygnięty przez sądy dwu instancji, a Sąd Najwyższy jest związany dokonanymi ustaleniami faktycznymi. Sąd Najwyższy w rezultacie uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Przedmiotem kolejnych rozpraw będzie ustalenie, czy można było wykryć deformację płodu w terminie umożliwiającym usunięcie ciąży. Opierając się na opinii prof. dr hab. Marii Respondek-Liberskiej, uzyskanej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka na potrzeby sprawy - co do tego nie może być wątpliwości. Ponadto, trzeba będzie ustalić, czy lekarze działali umyślnie. Jeśli tak, to nie tylko Szpital, ale również oni będą odpowiadali za szkodę. Dzięki temu łatwiej będzie także wykazać związek przyczynowy pomiędzy ich zaniedbaniami a szkodami rodziców. Ostatnią kwestią, która będzie podlegała rozpatrzeniu jest rzeczywista wysokość szkody, czyli koszty leczenia, rehabilitacji, opieki, itd. Są to jednak kwestie wtórne i techniczne, bo przesądzona została ogólna zasada dopuszczalności tego typu roszczeń. Barbara i Sławomir Wojnarowscy byli reprezentowani przed Sądem Najwyższym przez prof. Zbigniewa Hołdę, członka zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz dr Małgorzatę Klapczyńską. Pierwsza rozprawa przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku odbędzie się dnia 26 stycznia 2006 r. o godz. 12:30. --------------------------- Dalszych informacji udziela Adam Bodnar, koordynator programu, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
|







