| Sprawa Zbigniewa K. - skarga konstytucyjna |
|
|
|
| czwartek, 31 sierpnia 2006 01:00 | |||
Sprawa Zbigniewa K. - skarga konstytucyjna na przestępstwo zniesławienia
Dnia 10 sierpnia 2006 r. obrońca Zbigniewa K. adw. Zofia Daniszewska - Dek wniosła do Trybunału Konstytucyjnego skargę na niezgodność z konstytucją art. 212 § 1, 213 § 2 i 214 kk. Podstawą wniesienia skargi był wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z 30 marca 2006 r. Na jego mocy postępowanie karne wobec przewodniczącego Rady Miasta Knyszyna Zbigniewa K. zostało wprawdzie warunkowo umorzone, jednakże jednocześnie został on uznany za winnego tego, iż przedstawiając (podczas dyskusji na temat przyszłości Zespołu Szkół Ogólnokształcących na posiedzeniu Rady Miejskiej w dniu 28 lutego 2005 r.), zarzuty dotyczące niewłaściwego kierowania w/w placówka oświatową pomówił dyrektora tej placówki Krzysztofa F. o takie postępowanie i właściwości, które mogło poniżyć go w oczach opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowiska dyrektora i wykonywania zawodu nauczyciela. W postępowaniu przed Sądem Okręgowym w powyższej sprawie udział brała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która przedstawiła opinię prawną przyjaciela sądu (amicus curiae). W skardze do Trybunału Konstytucyjnego skarżący podniósł, iż art. 212 § 1 i 213 § 2 kk oraz art. 214 kk w zakresie, w jakim ogranicza wyłączenie bezprawności czynu z art. 212 kk tylko do wypadków prawdziwego zarzutu postawionego lub podnoszonego w obronie społecznie uzasadnionego interesu są niezgodne z art. 54 ust. 1, art. 16 ust. 2 oraz art. 31 ust. 3 i art. 42 Konstytucji RP. Skarżący wskazał, że zakwestionowane przepisy są tak sformułowane, iż odpowiedzialności karnej za zniesławienie podlega nie tylko ten, kto publicznie rozgłasza nieprawdziwe informacje o faktach mogących poniżyć pokrzywdzonego w oczach opinii publicznej, ale także ten, kto publicznie prezentuje treści, które nie dadzą się jednoznacznie zweryfikować jako prawdziwe (co ma miejsce w większości wypowiedzi o charakterze opinii, oceny czy też krytyki). Sytuacja taka zdaniem skarżącego jest niezgodna z art. 54 Konstytucji (gwarantującym każdemu wolność wyrażania własnych poglądów) oraz z art. 31 ust. 3 (określającym warunki ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności). Za nadmierną ingerencję w wolność słowa należy bowiem uznać wprowadzenie przestępstwa, które może zostać popełnione poprzez wyrażenie poglądu, opinii czy też krytyki; zwłaszcza, że w polskim prawie istnieją inne regulacje (np. prawa cywilnego) chroniące cześć i dobre imię (a więc dobra, które w zamyśle ustawodawcy miały być chronione przez art. 212 i 213 kk). Skarżący podniósł również, iż niedostatecznie precyzyjnie sformułowane zostały przesłanki uchylenia bezprawności czynu z art. 212 kk, albowiem odwołują się one do nieostrego pojęcia „społecznie uzasadnionego interesu". Wreszcie zdaniem skarżącego możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za wyrażenie opinii, oceny czy też poglądu krępuje debatę publiczną, także tą na poziomie samorządowym, uniemożliwia zatem wybranym w demokratycznych wyborach przedstawicielom lokalnych społeczności prawidłowe wykonywanie swoich obowiązków. Godzi tym samym w art. 16 Konstytucji stanowiący, iż samorząd terytorialny uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej. Skarżący powołał się przy tym na szereg orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (np. Castells przeciwko Hiszpanii, czy też Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii), z których wynika, że w debacie publicznej, będącej rdzeniem demokratycznego społeczeństwa granice dopuszczalnej krytyki powinny być szerokie, zaś prawo do swobodnej wypowiedzi jest szczególnie ważne dla wyłonionych w wyborach przedstawicieli społeczności, gdyż do ich obowiązków należy reprezentowanie swoich wyborców, przedstawianie ich problemów i obrona ich interesów.
Skarga powyższa jest kolejną skargą kwestionującą konstytucyjność przepisów o zniesławieniu, jaka w ostatnim czasie wpłynęła do Trybunału Konstytucyjnego.
|







