|
Sąd po raz kolejny skazuje dziennikarza z artykułu 212 |
|
|
|
|
piątek, 13 lutego 2009 16:14 |
Sąd po raz kolejny skazuje dziennikarza z artykułu 212
Robert Rewiński opisał powiązania prywatnej firmy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Sąd skazał go wczoraj za pomówienie, a wcześniej ścigał listem gończym i wsadził do aresztu.
Rewiński, b. dziennikarz "Gazety", został skazany z art. 212 kodeksu karnego, który od lat uważany jest za naruszający wolność słowa.
W 2004 r. dziennikarz opisywał powiązania szefów WFOŚ z przedsiębiorcą Krzysztofem Kiżukiem, właścicielem firmy Europejska Klinika Rehabilitacji "Victoria". Fundusz wykupił w Victorii udziały za 600 tys. zł, mimo że świadczyła ona usługi niezwiązane z ochroną środowiska.
W Victorii bywali m.in. politycy SLD, prokurator okręgowy i policjanci. Rewiński ujawnił też zatrudnianie w Victorii dzieci prezesów Funduszu. Sprawę nagłośnił wojewódzki radny Tadeusz Ardelli (PiS).
Po tekstach Rewińskiego 600 tys. zł wróciło do Funduszu. W 2005 r. Kiżuk skierował jednak do sądu prywatny akt oskarżenia. Dziennikarz złożył zeznania przed sądem rejonowym, ale po zmianie przepisów w 2007 r. sprawę przeniesiono do sądu grodzkiego i rozpoczęto od nowa.
Rewiński mieszkał już w Warszawie. Sąd, nie mogąc ustalić jego miejsca pobytu, rozesłał za nim list gończy, co zmobilizowało policję do ustalenia miejsca pobytu dziennikarza. Co skutkowało tym, że po zatrzymaniu dziennikarz musiał zostać aresztowany. Rewiński w areszcie spędził osiem dni, bo sąd po przyjęciu 20 tys. zł kaucji decyzję o wypuszczeniu wysłał do aresztu w Warszawie listem poleconym zamiast gońcem. A przepisy nie pozwalają wypuścić aresztanta na podstawie telefonu czy faksu.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Cały tekst artykułu dostępny na stronie internetowej GW .
|