|
|
|
| czwartek, 12 stycznia 2012 11:43 | |||
Rozpoczął się proces red. Bogdana Wróblewskiego przeciwko CBA12 stycznia 2012 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie z powództwa dziennikarza „Gazety Wyborczej” Bogdana Wróblewskiego o ochronę dóbr osobistych przeciwko Szefowi CBA (sygn. akt II C 626/11). Proces dotyczy pozyskiwania przez CBA danych telekomunikacyjnych dziennikarza (m. in. wykazu billingów) w latach 2005 -2007 r. Na prośbę Fundacji pełnomocnikiem pro bono powoda zgodził się zostać mec. Maciej Ślusarek. Fundacja natomiast do postępowania w charakterze organizacji społecznej na podstawie art. 61 par. 4 kpc.
W pozwie pełnomocnik powoda wskazał, że działania CBA doprowadziły do naruszenia dóbr osobistych Bogdana Wróblewskiego zarówno na płaszczyźnie prywatnej - jako obywatela, jaki i na płaszczyźnie zawodowej - jako dziennikarza. Obok złamania zasad autonomii informacyjnej (art. 47 Konstytucji) oraz bezprawnej ingerencji w tajemnicę komunikacyjną (art. 49 Konstytucji), zdaniem strony powodowej, doszło także do naruszenia prawa do swobody wypowiedzi (art. 54) i zasady wolności mediów (art. 14) poprzez obejście gwarancji wynikających z tajemnicy dziennikarskiej (art. 180 kpk oraz art. 15 prawa prasowego). Powód domaga się nakazania Szefowi CBA zniszczenia wszelkich materiałów zawierających jego dane telekomunikacyjne, a także przeprosin na łamach trzech dzienników. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Relacja z rozprawy z 12 stycznia 2011 r. Na pierwszej rozprawie obie strony potrzymały swoje stanowiska. Pełnomocnik powoda przedłożył dodatkowy wniosek dowodowy o dopuszczenie stenogramu z sejmowej Komisji Śledczej ds. służb specjalnych, która przesłuchiwała m.in. Macieja Wąsika, byłego zastępcę szefa CBA. „W dokumencie tym M. Wąsik przyznaje, że służba sięgnęła po billingi Bodgana Wróblewskiego, gdyż było to wygodniejsze niż sprawdzenie wykazu połączeń wielu agentów Biura” - argumentował mec. Ślusarek. Sąd zapowiedział podjęcie decyzji co do uwzględnienia wniosku po zapoznaniu się z odpowiedzią strony przeciwnej. Sąd dopuścił pozostałe dowody z dokumentów wnioskowane wcześniej przez powoda na okoliczność żądania billingów dziennikarza przez CBA, m. in. szereg artykułów prasowych dotyczących sprawy inwigilacji dziennikarzy oraz dokumentację przekazaną przez operatorów telekomunikacyjnych. Sąd oddalił ponadto wniosek pozwanego, reprezentowanego przez radcę Prokuratorii Generalnej, o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia toczącej się sprawy karnej (w związku z niniejszą sprawą Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA). Uzasadniając swoją decyzję, sędzia podkreśliła, że dysponuje wystarczającym materiałem dowodowym pozwalającym osądzić sprawę, bez konieczności oczekiwania na ustalenia poczynione w toku postępowania karnego. Ostatecznie sąd odroczył postępowanie ze względu na potrzebę ustosunkowania się pozwanego do pisma złożonego na rozprawie przez powoda (zawierającego wniosek dotyczący ww. stenogramu z posiedzenia Komisji Śledczej). Ponadto, pełnomocnik pozwanego zapowiedziała możliwość przedstawienia nowych wniosków dowodowych, w oparciu o dokumenty, które dopiero wczoraj CBA wysłało do Prokuratorii Generalnej. Następna rozprawa odbędzie się 12 kwietnia 2011 r. o godz. 9.00 w sali 505. Sąd zobowiązał jednocześnie strony do przedłożenia wszelkich nowych wniosków w terminie kolejnych trzech tygodni. Fundację podczas rozprawy reprezentował dr Adam Bodnar – wiceprezes Zarządu, który zapowiedział, że Fundacja również przedstawi sądowi na piśmie kompleksowe stanowisko w tej sprawie. Na rozprawie obecna była również Dorota Głowacka z Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce HFPC.
|







