| Przystąpienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka do sprawy M.H. |
|
|
|
| poniedziałek, 25 września 2006 01:00 | |||
Przystąpienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka do sprawy M.H. dotyczącej dyskryminacji ze względu na pochodzenie narodowe
Na posiedzeniu Zarządu w dniu 25 września 2006 r., Zarząd Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka podjął uchwałę o wstąpieniu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w charakterze organizacji społecznej w rozumieniu art. 61 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego do postępowania przed Sądem Rejonowym Sądem Pracy w Człuchowie w sprawie z powództwa M.H. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowej Komunikacji Samochodowej w Bytowie o uznanie za bezskuteczne oświadczenia pracodawcy z dnia 31.07.2006 r. o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem. (sygn. akt P 284/06). M.H. jest obywatelem polskim narodowości ukraińskiej. Działa aktywnie w organizacji mniejszości ukraińskiej w Bytowie - jest przewodniczącym bytowskiego koła Związku Ukraińców w Polsce oraz wiceprzewodniczącym oddziału słupskiego tejże organizacji. Jest on również członkiem Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, a od 14 kwietnia 2006 r. przewodniczącym Rady OPZZ powiatu bytowskiego. Od 15 września 2002 r. M.H. pozostawał w stosunku pracy z Przedsiębiorstwem Państwowej Komunikacji Samochodowej w Bytowie (dalej jako „PPKS"). Na początku pracował jako dyżurny ruchu. W 2005 r. został przeniesiony na stanowisko specjalisty w dziale przewozów pasażerskich. Gdy na tymczasowego kierownika PPKS został powołany M.K., M.H. objął wcześniej zajmowane przez niego stanowisko - kierownika marketingu i koordynacji przewozów. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez M.H. od początku swojej pracy w PPKS, informował on swoich przełożonych o stosunku do jego osoby niektórych pracowników, głównie ze stacji obsługi pojazdów. Czynili oni uwagi na temat jego pracy oraz pracy M.K. (również pochodzenia ukraińskiego). W obraźliwych wypowiedziach eksponowana była ich wspólna cecha tj. pochodzenie ukraińskie. Gdy M.H. awansował na stanowisko kierownika marketingu i koordynacji przewozów pojawiły się głosy o jego braku kompetencji, o tym że stanowisko to otrzymał dzięki protekcji M.H. W oczach pracowników awans M.H. był wynikiem „układu między Ukraińcami". Mimo iż sprawa dyskryminujących wypowiedzi była sygnalizowana przełożonym, nie podjęli oni żadnych środków w celu zmiany zaistniałej sytuacji. Dnia 4 marca 2006 r. M.H. złożył w Prokuraturze Rejonowej w Bytowie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa publicznego znieważania z powodu przynależności narodowej. Postępowanie w tej sprawie jest w toku. Dnia 31 lipca 2006 r. zostało wręczone M.H. oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę za trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Na okres wypowiedzenia zdegradowano go do pracy „zmywacza samochodowego". Oficjalne przyczyny zwolnienia to likwidacja zajmowanego stanowiska pracy, utrata zaufania do M.H. z powodu podpisywania przez niego w imieniu PPKS w Bytowie bez wymaganego pełnomocnictwa i zgody osób reprezentujących pracodawcę umów handlowych oraz składania innych oświadczeń woli oraz nie wywiązywanie się z obowiązków służbowych określonych w zakresie obowiązków, a w szczególności nie wykonywanie bieżących opracowań, analiz i badań oraz wykorzystywanie powierzonego sprzętu komputerowego do prywatnych celów bez zgody dyrekcji przedsiębiorstwa. Fakty wskazane powyżej nasuwają wątpliwości, co było rzeczywistym powodem zwolnienia M.H., a w szczególności czy było to pochodzneie narodowe lub też - w dalszym planie - jego przynależność związkowa do OPZZ. Helsińska Fundacja Praw Człowieka stoi na stanowisku, iż sprawa M.H. jest szczególnie doniosła z uwagi na jej precedensowy charakter. W ustawodawstwie polskim wciąż brak jest ugruntowanego orzecznictwa w sprawach dotyczących dyskryminacji w miejscu pracy ze względu na pochodzenie narodowe. Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w niniejszej sprawie zachodzi podejrzenie, iż mogło dojść do przypadku tzw. dyskryminacji bezpośredniej. M.H. miał odpowiednie wykształcenie do zajmowanego stanowiska i przed awansem spisywał się na wykonywanych przez siebie funkcjach. Naszym zdaniem gdyby na stanowisku M.H. była osoba narodowości polskiej to nie wywołałoby to konfliktów w PPKS o takim nasileniu. Zachowanie części pracowników w stosunku do osób pochodzenia ukraińskiego, przede wszystkim M.K. i M.H. , przy braku reakcji pracodawcy jak i zwolnienie z pracy tych dwóch pracowników są naszym zdaniem przejawem dyskryminacji w miejscu pracy. Na prawdopodobieństwo tej tezy mogą też wskazywać badania socjologiczne - w „sytuacjach kryzysowych" (a za taką można uznać sytuację PPKS w Bytowie) szczególnie silna jest potrzeba szukania „kozła ofiarnego", którym często stają się osoby z jakiegoś powodu postrzegani jako „obcy". Zważywszy, iż procesy dotyczące dyskryminacji są szczególnie trudne ze względu na zasadę przerzucenia ciężaru dowodu na pracodawcę, udział organizacji społecznej w procesie może przyczynić się do kształtowania standardów oraz orzecznictwa w tym zakresie. W toku procesu Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawi sądowi "opinię przyjaciela sądu", która stanowić będzie niezależne oraz obiektywne stanowisko w sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem dorobku sądów polskich oraz zagranicznych odnośnie dyskryminacji w miejscu pracy.
W tym stanie rzeczy Zarząd Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uznał, że udział Fundacji jest wskazany.
|







