Mirosław Sielatycki odwołany niezgodnie z prawem
Zob.: Wystąpienie pełnomocnika RPO na rozprawie końcowej w sprawie Mirosława Sielatyckiego
Były dyrektor Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli (CODN) Mirosław Sielatycki został niesłusznie odwołany ze stanowiska przez ministra edukacji Romana Giertycha i otrzyma ponad 19 tys. zł odszkodowania - orzekł w środę warszawski Sąd Rejonowy. Sąd przychylił się do argumentów pełnomocnika Sielatyckiego, że jego odwołanie ze stanowiska było nieuzasadnione w świetle prawa i że stanowiło przejaw dyskryminacji. Jednocześnie w orzeczeniu wyjaśniono, że chociaż to minister edukacji podjął decyzję o odwołaniu Sielatyckiego, odpowiedzialność finansową poniesie CODN, jako formalny pracodawca dyrektora.
Biorąc pod uwagę fakt, że początkowo działania powoda były akceptowane i wręcz pożądane przez pracodawcę, a następnie tylko i wyłącznie ze względu na osobiste przekonania ministra, odbiegające od przekonań powoda (...), powód został odwołany, należy stwierdzić, że naruszono zasadę równego traktowania - powiedziała uzasadniając wyrok przewodnicząca składu orzekającego sędzia Ewa Dmitruk.
Wyjaśniła ponadto, że minister nie miał prawa odwołać dyrektora CODN ze stanowiska na podstawie art. 38 ustawy o systemie oświaty, na który powołał się podejmując taką decyzję. Artykuł ten mówi, że dyrektora placówki podlegającej ministrowi edukacji można odwołać ze skutkiem natychmiastowym "w przypadkach szczególnie uzasadnionych".
Jak tłumaczyła sędzia Dmitruk, w świetle wcześniejszych orzeczeń Sądu Najwyższego, za taki "szczególnie uzasadniony przypadek" można uznać tylko sytuację, kiedy dalsze pozostawanie danej osoby na stanowisku mogłoby wyrządzić szkody. W takiej sytuacji minister edukacji może odwołać dyrektora szkoły lub innej podległej mu placówki nie przeprowadzając wcześniej kontroli działań tej osoby ani nie zachowując okresu wypowiedzenia.
Natomiast w tym przypadku, jak podkreśliła sędzia, Sielatyckiego odwołano ze stanowiska, kiedy wydany przez CODN poradnik "Kompas" był już na rynku. - Nie ma jakichkolwiek racjonalnych, obiektywnych przesłanek, które powodowałyby, że trzeba było decyzję o odwołaniu dyrektora podjąć natychmiast, np. z tego powodu, że zrobienie tego po przeprowadzeniu kontroli, spowodowałoby znaczące straty społeczne - powiedziała.
Sprawa Mirosława Sielatyckiego była objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Reprezentacji Mirosława Sielatyckiego podjął się pro bono adw. Maciej Ślusarek, partner w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.
W załączniku zamieszczamy treść wystąpienia pełnomocnika Rzecznika Praw Obywatelskich na rozprawie w dniu 30 maja, w którym RPO wyraża poparcie dla żądań Mirosława Sielatyckiego.
|