| Już blisko końca procesu Mirosława Sielatyckiego przeciwko MEN |
|
|
|
| wtorek, 17 kwietnia 2007 01:00 | |||
Już blisko końca procesu Mirosława Sielatyckiego przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej
Dnia 23 maja 2007 r. przed Sądem Rejonowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie z powództwa Mirosława Sielatyckiego przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej. M. Sielatycki został zwolniony w czerwcu 2006 r. z funkcji dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli za publikację podręcznika metodycznego „Kompas - edukacja o prawach człowieka", będącego oficjalnym podręcznikiem zatwierdzonym przez Radę Europy oraz poprzednie władze oświatowej. Dnia 23 maja 2007 r. spodziewane było zamknięcie rozprawy, jednak pełnomocnik pozwanego - adw. Marek Małecki - konsekwentnie wnosił o wyznaczenie dodatkowego terminu na przedstawienie odpowiedzi na pismo procesowe wniesione przez powoda kilka dni przed rozprawą. Choć było to pismo zawierające w istocie przytoczenie tez z powszechnie znanej rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat homofobii oraz wypowiedzi Joanny Kluzik-Rostkowskiej dotyczące polityki Ministra Giertycha, pełnomocnik chciał mieć kilka dni na przedstawienie swojej opinii do tego dokumentu. Ponadto sąd nie posiadał dokumentacji z akt osobowych M. Sielatyckiego, które jednak zostały doręczone w trakcie posiedzenia sądu i mogły pomóc wyjaśnić kilka drobnych kwestii technicznoprawnych. Na rozprawę sąd wezwał biegłą dr hab. Anną Wiłkomirską, do której jednak nie miał większych pytań. Z kolei jedyne pytanie adw. Małeckiego dotyczyło faktu, czy biegła ta brała udział w przygotowywaniu podręcznika „Kompas". Jej odpowiedź była negatywna. Stwierdziła, że przeczytała „Kompas" po raz pierwszy podczas sporządzania opinii w niniejszej sprawie. Następnie w charakterze strony przesłuchiwany był Mirosław Sielatycki. Wyjaśnił m.in. następujące kwestie. Jako dyrektor CODN był w pełni przekonany co do celowości wydania podręcznika „Kompas", tym bardziej, że zbiegło się to z członkostwem w UE. Uważał, że skoro istnieje takie uniwersalne dzieło, należy je również przybliżyć polskim nauczycielom. M. Sielatycki zaznaczył, że jego obowiązki jako dyrektora pokrywały się w pełni z moimi prywatnymi poglądami jako obywatela. Dotyczą one dwóch zagadnień. Z jednej strony poglądów na edukację i szkołę, w której ważna jest edukacja i dyskusja, wolność wyrażania poglądów, kształtowanie tolerancji, róźnorodności, poszanwania prawa. Z drugiej strony są to wartości, które płyną z uczestnictwa Polski w europejskiej przestrzeni edukacyjnej. M. Sielatycki oświadczył, że był członkiem gremiów, które działały po to, aby różne osoby mogły przyczynić się do wspierania polityki oświatowej państwa. Działał aktywnie w tych gremiach. Jego działania pozwalały na dokonanie popularyzacji w Polsce praw człowieka w zakresie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prawa człowieka natomiast traktował jako zestaw komplementarny, z którego nie można dokonywać wykluczeń, również w odniesieniu do seksualności. Zawsze patrzył na prawa człowieka przez pryzmat edukacji. Również kwestia seksualności powinna być poruszana w szkole w aspekcie praw człowieka. M. Sielatycki zaznaczył, że osoby, z którymi się spotykał uważały za oczywiste, że sfery seksualności nie można rozdzielać. W podręczniku „Kompas" nie było to jednak zagadnienie eksponowane, lecz zawsze traktowane w kontekście praw człowieka jako pewnej całości. Dla M. Sielatyckiego w kontekście praw człowieka poglądy się nie zmieniały, natomiast należy uznać, że same poglądy na temat praw człowieka ewoluują. Pojawiają się np. dyskusje na temat nowych praw. Ważne jest natomiast to jakimi metodami można rozmawiać z młodzieżą - w „Kompasie" jest to dyskusja, debata, przedstawienie różnych punktów widzenia. Warunkiem jest jednak dobrze przygotowany nauczyciel, który będzie umiał dobrze taką dyskusję zorganizować. Tym bardziej zatem odwołanie z pełnienia funkcji dyrektora CODN było dla niego zaskakujące, szczególnie biorąc pod uwagę powód odwołania. Do czasu odwołania nie istniała sytuacja, w której obawiałby się, że jego poglądy mogą być przyczyną odwołania. Zawsze swoje poglądy traktował jako standardowe i mieszczące się w głównym nurcie polityki państwa. Zdaniem M. Sielatyckiego sztab polityczny Ministra Edukacji Narodowej przez długi czas przez pewien czas poszukiwał podstawy odwołania wynika z tego co się działo w ciągu 3 dni przed odwołaniem. Dowiedział się tego pośrednio od dziennikarzy, którzy w dniu 7 czerwca 2006 r. wracali z posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji i poinformowali, że Minister Giertych powiedział, że odwołał M. Sielatyckiego ze stanowisko. Dodatkowo zagroził likwidacją instytucji. Dowiedział się, że powodem było wydanie „Kompasu". Poza przekazem prasowym nie miał żadnych więcej informacji. W trakcie spotkania w Ministerstwie otrzymał pismo z odwołaniem z wyjaśnieniem, że w piśmie jest odpowiednia informacja. Odpowiadając na pytania swojego pełnomocnika - adw. Macieja Ślusarka - potwierdził, że zwolnienie odczuł jako niezwykle niesprawiedliwe oraz krzywdzące dla niego. Zdaniem M. Sielatyckiego aktywność CODN na gruncie popularyzowania praw człowieka jest większa, ale w przeciwnym kierunku. Kanon europejski praw człowieka, który my popularyzowaliśmy, obecnie jest kwestionowany. Nie dotyczy to działania pracowników CODN, ale poglądów jeg kierownictwa, z którymi miał on okazję zapoznać się poprzez artykuły prasowe - np. w odniesieniu do osób homoseksualnych są to poglądy, które uważają, że kanon praw człowieka w tym zakresie jest nieobowiązujący. Poza tym nie sprzyjają wolności wymiany myśli i neutralności światopoglądowej. Po wysłuchaniu stanowiska M. Sielatyckiego, strony podjęły decyzję co do kwestii formalnych. Powód - ze względu na nowe zatrudnienie w Urzędzie m.st. Stołecznego w Warszawie, a także atmosferę panującą w CODN, zrzekł się roszczenia o przywrócenie do pracy. Jednocześnie strony nie zgodziły się na zawarcie ugody w sprawie. Sąd postanowił odroczyć rozprawę i wyznaczyć nowy termin rozprawy na dzień 30 maja 2007 r. Dzień przed rozprawą potwierdzony będzie numer sali. Strony zostały także zobowiązane do przedstawienia ostatecznych pism procesowych w sprawie. Rozprawa zaplanowana na 30 maja 2007 r. odbędzie się o godz. 15.30. Nie została jeszcze ostatecznie ustalona sala, w której odbędzie się ta rozprawa.
|







