| Czy WSA w Warszawie odtajni beneficjentów dopłat rolnych? |
|
|
|
| wtorek, 13 czerwca 2006 01:00 | |||
Czy WSA w Warszawie odtajni beneficjentów dopłat rolnych?
W środę 14 czerwca 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zajmie się skargą na odmowę ujawnienia beneficjentów unijnych dopłat dla rolników. Prezes Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa, do którego w sierpniu 2005 r. zwrócił się w tej sprawie dziennikarz Andrzej Krajewski, dwukrotnie odmówił ujawnienia tych danych. Dziennikarza wspiera Program Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Ujawnienie, że eurodeputowany Paweł Piskorski oraz dzieci jednego z prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej korzystają z unijnych dopłat rolnych wywołało burzę w tej partii. Powinniśmy dowiedzieć się także o innych osobach publicznych korzystających z unijnych pieniędzy - twierdzi Andrzej Krajewski. - Uważam, że ukrywanie kto ile ich dostaje jest niezgodne z Konstytucją, prawem wspólnotowym oraz ustawą o dostępie do informacji publicznej. Siim Kallas, komisarz UE ds. administracji, audytu i walki z korupcją wezwał ostatnio rządy krajów członkowskich do udostępnienia takich danych, a Komisja Europejska ogłosiła Inicjatywę w sprawie Przejrzystości (Transparency Initiative). W 2005 roku UE przeznaczyła na bezpośrednie dopłaty do produkcji rolnej 43 mld euro, czyli 40 procent swojego budżetu. Na lata 2007-2013 na dopłaty rolne Unia wyda ponad 300 mld euro, z czego Polska dostanie najwięcej - prawie 90 mld. W 11 krajach, w tym w Danii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii, Słowenii oraz Hiszpanii uznano, że interes publiczny wymaga udostępnienia informacji o beneficjentach pomocy UE. W Polsce ustawa o krajowym systemie ewidencji płatności rolnych zezwala na ujawnienie tych danych jedynie GUS. To skłania do selektywnego ujawniania przez media dochodów osób publicznych. „Dziennik" zrobił to wobec Pawła Piskorskiego z PO, „Rzeczpospolita" obliczyła, że największym beneficjentem dopłat rolnych jest były senator Henryk Stokłosa, otrzymujący rocznie 6,6 mln zł na 130 tys. ha ziemi. Nie wiadomo jakie jeszcze osoby publiczne lub ich krewni korzystają z dopłat rolniczych, a opinia publiczna z pewnością byłaby tym zainteresowana. Dopłaty otrzymują nie tylko rolnicy. Unia dopłaca producentom artykułów mleczarskich, o ile idą one na eksport. W Wielkiej Brytanii koncerny mleczarskie, wśród nich Nestle, w latach 2004-2005 otrzymały 183 mln euro dopłat za sprzedaż masła i mleka w proszku do Nigerii, Bangladeszu, Sudanu i Meksyku. Najwięcej, 32 mln EURO, dostała firma Fayrefield Foods; była to jedna dziesiąta jej przychodów. Podobne dane powinny być także ujawnione w Polsce. Powództwo A. Krajewskiego o ujawnienie danych osobowych beneficjentów unijnych dopłat rolnych czeka także na rozpatrzenie przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Sródmieścia. - Drugą odmowę Prezes ARiMR uzasadnił tym, że dane o które wystąpił wnioskodawca to „dobra osobiste", a te jako „związane ze sferą życia prywatnego podlegają szczególnej ochronie na mocy art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej" - wyjaśnia Adam Bodnar, kierujący Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Uważamy, że nie można mówić o dotacjach dla rolnika jako jednostki, ale tylko o pomocy dla rolników, którzy uczestniczą w rynku produktów rolnych. Dlatego nie aspekt osobisty, czyli ochrona dóbr osobistych, ale społeczny - wykorzystanie dopłat na rozwój produkcji rolnej - jest priorytetem i stąd podważamy decyzję Prezesa ARMiR też w sądzie powszechnym, a nie tylko w administracyjnym.
Rozprawa odbędzie się w WSA ul. Jasna 2/4, w środę, 14 czerwca o godz. 12:30, sala F.
|







