| Blisko końca procesu Mirosława Sielatyckiego przeciwko MEN |
|
|
|
| piątek, 25 maja 2007 01:00 | |||
Już blisko końca procesu Mirosława Sielatyckiego przeciwko MEN
Dnia 23 maja 2007 r. przed Sądem Rejonowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie z powództwa Mirosława Sielatyckiego przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej. M. Sielatycki został zwolniony w czerwcu 2006 r. z funkcji dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli za publikację podręcznika metodycznego „Kompas - edukacja o prawach człowieka", będącego oficjalnym podręcznikiem zatwierdzonym przez Radę Europy oraz poprzednie władze oświatowej. Dnia 23 maja 2007 r. spodziewane było zamknięcie rozprawy, jednak pełnomocnik pozwanego - adw. Marek Małecki - konsekwentnie wnosił o wyznaczenie dodatkowego terminu na przedstawienie odpowiedzi na pismo procesowe wniesione przez powoda kilka dni przed rozprawą. Choć było to pismo zawierające w istocie przytoczenie tez z powszechnie znanej rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat homofobii oraz wypowiedzi Joanny Kluzik-Rostkowskiej dotyczące polityki Ministra Giertycha, pełnomocnik chciał mieć kilka dni na przedstawienie swojej opinii do tego dokumentu. Ponadto sąd nie posiadał dokumentacji z akt osobowych M. Sielatyckiego, które jednak zostały doręczone w trakcie posiedzenia sądu i mogły pomóc wyjaśnić kilka drobnych kwestii technicznoprawnych. Na rozprawę sąd wezwał biegłą dr hab. Anną Wiłkomirską, do której jednak nie miał większych pytań. Z kolei jedyne pytanie adw. Małeckiego dotyczyło faktu, czy biegła ta brała udział w przygotowywaniu podręcznika „Kompas". Jej odpowiedź była negatywna. Stwierdziła, że przeczytała „Kompas" po raz pierwszy podczas sporządzania opinii w niniejszej sprawie. Następnie w charakterze strony przesłuchiwany był Mirosław Sielatycki. Wyjaśnił m.in. następujące kwestie. Jako dyrektor CODN był w pełni przekonany co do celowości wydania podręcznika „Kompas", tym bardziej, że zbiegło się to z członkostwem w UE. Uważał, że skoro istnieje takie uniwersalne dzieło, należy je również przybliżyć polskim nauczycielom. M. Sielatycki zaznaczył, że jego obowiązki jako dyrektora pokrywały się w pełni z moimi prywatnymi poglądami jako obywatela. Dotyczą one dwóch zagadnień. Z jednej strony poglądów na edukację i szkołę, w której ważna jest edukacja i dyskusja, wolność wyrażania poglądów, kształtowanie tolerancji, różnorodności, poszanowania prawa. Z drugiej strony są to wartości, które płyną z uczestnictwa Polski w europejskiej przestrzeni edukacyjnej. M. Sielatycki oświadczył, że był członkiem gremiów, które działały po to, aby różne osoby mogły przyczynić się do wspierania polityki oświatowej państwa. Działał aktywnie w tych gremiach. Jego działania pozwalały na dokonanie popularyzacji w Polsce praw człowieka w zakresie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prawa człowieka natomiast traktował jako zestaw komplementarny, z którego nie można dokonywać wykluczeń, również w odniesieniu do seksualności. Zawsze patrzył na prawa człowieka przez pryzmat edukacji. Również kwestia seksualności powinna być poruszana w szkole w aspekcie praw człowieka. M. Sielatycki zaznaczył, że osoby, z którymi się spotykał uważały za oczywiste, że sfery seksualności nie można rozdzielać. W podręczniku „Kompas" nie było to jednak zagadnienie eksponowane, lecz zawsze traktowane w kontekście praw człowieka jako pewnej całości. M. Sielatycki nie zmienił swoich własnych poglądów na temat praw człowieka, natomiast podkreślił, że samo postrzeganie w świecie praw człowieka ewoluuje. Pojawiają się np. dyskusje na temat nowych praw. Ważne jest natomiast to jakimi metodami można rozmawiać z młodzieżą - w „Kompasie" jest to dyskusja, debata, przedstawienie różnych punktów widzenia. Warunkiem jest jednak dobrze przygotowany nauczyciel, który będzie umiał dobrze taką dyskusję zorganizować. Tym bardziej zatem odwołanie z pełnienia funkcji dyrektora CODN było dla niego zaskakujące, szczególnie biorąc pod uwagę powód odwołania. Do czasu odwołania nie istniała sytuacja, w której obawiałby się, że jego poglądy mogą być przyczyną odwołania. Zawsze swoje poglądy traktował jako standardowe i mieszczące się w głównym nurcie polityki państwa. Zdaniem M. Sielatyckiego sztab polityczny Ministra Edukacji Narodowej przez długi czas przez pewien czas poszukiwał podstawy odwołania wynika z tego co się działo w ciągu 3 dni przed odwołaniem. Dowiedział się tego pośrednio od dziennikarzy, którzy w dniu 7 czerwca 2006 r. wracali z posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji i poinformowali, że Minister Giertych powiedział, że odwołał M. Sielatyckiego ze stanowisko. Dodatkowo zagroził likwidacją instytucji. Dowiedział się, że powodem było wydanie „Kompasu". Poza przekazem prasowym nie miał żadnych więcej informacji. W trakcie spotkania w Ministerstwie otrzymał pismo z odwołaniem z wyjaśnieniem, że w piśmie jest odpowiednia informacja. Odpowiadając na pytania swojego pełnomocnika - adw. Macieja Ślusarka - potwierdził, że zwolnienie odczuł jako niezwykle niesprawiedliwe oraz krzywdzące dla niego. Zdaniem M. Sielatyckiego aktywność CODN na gruncie popularyzowania praw człowieka jest większa, ale w przeciwnym kierunku. Kanon europejski praw człowieka, który my popularyzowaliśmy, obecnie jest kwestionowany. Nie dotyczy to działania pracowników CODN, ale poglądów jeg kierownictwa, z którymi miał on okazję zapoznać się poprzez artykuły prasowe - np. w odniesieniu do osób homoseksualnych są to poglądy, które uważają, że kanon praw człowieka w tym zakresie jest nieobowiązujący. Poza tym nie sprzyjają wolności wymiany myśli i neutralności światopoglądowej. Po wysłuchaniu stanowiska M. Sielatyckiego, strony podjęły decyzję co do kwestii formalnych. Powód - ze względu na nowe zatrudnienie w Urzędzie m.st. Stołecznego w Warszawie, a także atmosferę panującą w CODN, zrzekł się roszczenia o przywrócenie do pracy. Jednocześnie strony nie zgodziły się na zawarcie ugody w sprawie. Sąd postanowił odroczyć rozprawę i wyznaczyć nowy termin rozprawy na dzień 30 maja 2007 r. Dzień przed rozprawą potwierdzony będzie numer sali. Strony zostały także zobowiązane do przedstawienia ostatecznych pism procesowych w sprawie. Rozprawa zaplanowana na 30 maja 2007 r. odbędzie się o godz. 15.30. Nie została jeszcze ostatecznie ustalona sala, w której odbędzie się ta rozprawa.
AB
|







