logo logo

Tu jesteś: Start
Aktualności archiwum newsów

 

27/09/2017
ETPC zakomunikował polskiemu rządowi skargi Romów na wyburzenie ich domów we Wrocławiu


Europejski Trybunał Praw Człowieka zakomunikował polskiemu rządowi skargę 16 osób pochodzenia romskiego, obywateli Rumunii, związaną z wyburzeniem w lipcu 2015 r. przez miasto Wrocław ich domów na koczowisku (osadzie) przy ul. Paprotnej. Rząd ma czas do 8 stycznia 2018 r. na odniesienie się do pytań Trybunału.

Wyburzenie

Przypomnijmy, że 22 lipca 2015 r. miasto Wrocław zlikwidowało osadę romską we Wrocławiu przy ul. Paprotnej. W momencie wyburzenia osada składała się z pięciu budowli. Rodziny (dorośli i dzieci) mieszkały w osadzie od 2009 r. Skarga do ETPC została złożona na początku 2016 r.

Skarżący Romowie nie wiedzieli o planowanym wyburzeniu ich domów. Rano 22 lipca opuścili swoje domy i wtedy koczowisko zostało wyburzone. W związku z tym utracili miejsce zamieszkania oraz należące do nich rzeczy. Niektóre przedmioty (np. agregaty i piece) zostały przywłaszczone, a pozostałe mienie, w tym dokumenty i leki, zrównane z ziemią i wywiezione na pobliskie wysypisko śmieci wraz z gruzem.

W wyniku rozbiórki skarżący Romowie stali się bezdomni. Po pewnym czasie rodziny wybudowały nowe domostwa na koczowisku przy ul. Kamieńskiego, czyli także na terenie należącym do miasta Wrocław. Warunki tam panujące nie spełniały standardów bezpieczeństwa. Co więcej, nie zapewniono im ani wsparcia w znalezieniu mieszkania, ani pomocy psychologicznej. Wśród osób, które straciły domy, były dzieci i osoby z niepełnosprawnością.

Wyburzenie koczowiska bez wiedzy mieszkańców

Romowie nie wiedzieli o planowanym wyburzeniu, ponieważ decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o nakazie rozbiórki została skierowana do gminy Wrocław, jako właściciela nieruchomości, na której powstało koczowisko. Inspektor uznał, że Romowie nie są stroną postępowania w tej sprawie. W związku z tym nie mieli oni możliwości odwołania się od decyzji ani zaskarżenia jej do sądu. Ponadto wykonane decyzje o nakazie rozbiórki nie były ostateczne – organ II instancji wydał decyzje dopiero 29 lipca, czyli siedem dni po wyburzeniu osady.

Wykluczeni społecznie

Skarżący są Romami pochodzącymi z Rumunii – grupą społeczną marginalizowaną i wykluczoną społecznie w Polsce, mimo że mieszkają tutaj od ponad 20 lat, a nawet część z nich się tu urodziła. Są obywatelami Unii Europejskiej a jednak nie korzystają z praw związanych z tym statusem. Z uwagi na to, że żyją w skrajnym ubóstwie, nie mogą spełnić warunków rejestracji swojego pobytu na terytorium RP. Dzieje się tak, ponieważ uzyskanie prawa pobytu jest uzależnione od jednego z warunków m.in. od tego czy jest się pracownikiem albo czy posiada się środki finansowe na utrzymanie siebie i członków rodziny i posiada się odpowiednie ubezpieczenie zdrowotne. Ten szczególny status grupy nie został w tej sprawie wzięty pod uwagę.

Komunikacja ETPC

Z pytań zawartych w piśmie komunikującym sprawę polskiemu rządowi wynika, że Trybunał będzie badał sprawę z punktu widzenia naruszenia art. 3 Konwencji (zakaz tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania), art. 8 Konwencji (prawo do życia prywatnego i rodzinnego oraz prawo do poszanowania mieszkania), art. 14 w zw. z art. 8 (zakaz dyskryminacji) oraz art. 13 w zw. z art. 8 (prawo do skutecznego środka odwoławczego) oraz art. 1 Protokołu dodatkowego nr 1 do ETPC (prawo poszanowania własności).

Sprawa jest objęta Programem Antydyskryminacyjnym Artykuł 32 HFPC. Pełnomocnikami skarżących w postepowaniu przed ETPC są dr Dorota Pudzianowska, prawniczka HFPC, oraz adw. Sylwia Gregorczyk- Abram z Kancelarii Clifford Chance Janicka, Namiotkiewicz, Krużewski sp. k.

Komunikacja w sprawie Caldarar i inni przeciwko Polsce jest dostępna tutaj.

 

 

21/09/2017
Sukces HFPC: Zwolniony katecheta został przywrócony do pracy


Sąd Okręgowy w Poznaniu przywrócił do pracy na stanowisku nauczyciela historii Piotra Janowicza, który był także katechetą, a jednocześnie należał do związku zawodowego. Sąd przyznał także p. Janowiczowi wynagrodzenie za cały okres pozostawania bez pracy.

Na prośbę HFPC Piotra Janowicza reprezentowali pro bono prawnicy Kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto sp. k. – r.pr. Piotr Kryczek oraz adw. Weronika Papucewicz, a także Justyna Klimek – aplikantka radcowska z kancelarii Bartoszewska Binkowski sp. k. HFPC przedstawiła Sądowi Okręgowemu opinię przyjaciela sądu.

Sąd I instancji: zwolnienie było bezprawne

Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald i Jeżyce (orzekający w pierwszej instancji) uznał, że zwolnienie Piotra Janowicza było bezprawne. Sąd ocenił, że dyrekcja szkoły instrumentalnie wykorzystała szczególny i uproszczony tryb zwalniania katechetów, by ominąć ochronę związkową i rozwiązać stosunek pracy z nauczycielem. Zdaniem Sądu takie zachowanie pracodawcy było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i stanowiło nadużycie prawa.

Mimo tego, że Sąd Rejonowy stwierdził bezprawność zwolnienia Piotra Janowicza, to uznał, że przywrócenie go do pracy nie byłoby zasadne. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się nauczyciel oraz jego pełnomocnicy, którzy wnieśli apelację do Sądu Okręgowego, domagając się przywrócenia do pracy.

Historyk zwolniony na mocy przepisów dotyczących katechetów

Piotr Janowicz pracował jako nauczyciel katechezy w Zespole Szkół Przemysłu Spożywczego im. J.J. Śniadeckich w Poznaniu. Od kliku lat do jego obowiązków należało również m.in. prowadzenie zajęć z historii. W 2014 r., czyli w ostatnim roku pracy, p. Janowicz prawie wyłącznie nauczał historii. Jednocześnie był objęty szczególną ochroną związkową, która nie pozwalała na jego zwolnienie bez zgody związku zawodowego.

Na wniosek dyrektora szkoły biskup cofnął Piotrowi Janowiczowi misję kanoniczną do nauczania religii w tej szkole. Zdaniem szkoły w świetle przepisów Karty Nauczyciela cofnięcie skierowania do nauczania religii obligowało do rozwiązania z takim nauczycielem stosunku pracy, bez względu na przysługującą pracownikowi ochronę związkową.

Sąd Okręgowy przywraca Piotra Janowicza do pracy

„Sąd Okręgowy potwierdził, że Piotrowi Janowiczowi przysługiwała szczególna ochrona związkowa przed rozwiązaniem stosunku pracy jako nauczycielowi historii, ponieważ mimo posiadania formalnego skierowania do nauczania religii, w rzeczywistości uczył on historii w pełnym wymiarze godzin. Jednocześnie Sąd uznał, że nie ma przeciwskazań do przywrócenia Piotra Janowicza do pracy na stanowisku nauczyciela historii” – mówi mec. Piotr Kryczek, wspólnik w Kancelarii Chajec, Don-Siemion i Żyto.

Słabsza ochrona katechetów

„Fundacja w opinii przedstawionej Sądowi Okręgowemu zwracała uwagę, że taka interpretacja przepisów, która pozbawia katechetów szczególnej ochrony trwałości stosunku pracy mimo przynależności od związku zawodowego, jest nie do pogodzenia z wynikającą m.in. z Konstytucji RP wolnością działalności związków zawodowych, a także z zasadą równego traktowania. Nauczyciele katechezy, skoro pracują w szkołach publicznych, to powinni być traktowani w zakresie zatrudnienia taki jak wszyscy inni nauczyciele. Ostatecznie Sąd Okręgowy nie przychylił się do naszej argumentacji i uznał, że katechetom nie przysługuje szczególna ochrona trwałości pracy w przypadku cofnięcia misji kanonicznej” – tłumaczy apl. adw. Jarosław Jagura, prawnik HFPC.

Wyrok jest prawomocny.

Sprawa jest objęta działaniami Programu Antydyskryminacyjnego Artykuł 32 HFPC.

 

 

02/08/2017
Odmowa przyjęcia przez okulistę osoby poruszającym się z psem asystującym to naruszenie praw pacjenta


Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza w Krakowie uznał, że odwołanie wizyty przez okulistę osobie niewidomej z tego powodu, że porusza się z psem asystującym jest naruszeniem praw pacjenta.

Pozew przeciwko lekarzowi na rzecz Jolanty Kramarz wytoczył Rzecznik Praw Obywatelskich, a HFPC przystąpiła do sprawy.

Anulowana wizyta

Przypomnijmy, że w 2015 r. Jolanta Kramarz chciała skorzystać z usług medycznych okulisty. W tym celu umówiła się telefonicznie na wizytę, po czym mailowo poinformowała przychodnię, że przybędzie wraz z psem asystującym, z którym porusza się na co dzień. Wówczas lekarz odwołał wizytę i wskazał klientce inne przychodnie okulistyczne. W odpowiedzi okulista zaznaczył, że powodem anulowania konsultacji jest konieczność wyjaśnienia możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz osób poruszających się z psami asystującymi.

RPO domagał się zapłaty na rzecz Jolanty Kramarz zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta (1 tys. zł) oraz wpłaty sumy pieniężnej na cel społeczny z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Wyrok sądu

Sąd uznał, że lekarz w sposób nieuzasadniony odmówił wykonania usługi medycznej na rzecz Jolanty Kramarz, co pociągnęło za sobą naruszenie praw pacjenta. Z tego powodu sąd przyznał klientce zadośćuczynienie.

„Sąd podkreślił, że zachowanie okulisty było nieprawidłowe. Skoro widział on przeciwskazania do tego, żeby pies mógł znajdować się w gabinecie zabiegowym ze względów sanitarnych, to powinien swoje wątpliwości wyjaśnić pacjentce i zaproponować rozwiązanie tej sytuacji, np. przez wskazanie na możliwość pozostawienia psa asystującego w poczekalni pod opieką personelu. W ocenie sądu anulowanie wizyty takim rozwiązaniem nie było” – mówi apl. adw. Jarosław Jagura, który reprezentował HFPC przed sądem.

Sąd zaznaczył, że nie rozstrzygał o tym, czy pacjent wraz z psem asystującym powinien wejść do gabinetu zabiegowego. Sąd uznał jednak, że w sprawie nie doszło do naruszenia dóbr osobistych Jolanty Kramarz i nie nakazał lekarzowi zapłaty sumy pieniężnej na cel społeczny.

„Niezwykle ważne jest to, że sąd potwierdził, że niepełnosprawność oraz fakt poruszania się wraz z psem asystującym nie mogą uzasadniać odmowy świadczenia usług medycznych, z których każdy ma prawo skorzystać” – wyjaśnia apl. adw. Jarosław Jagura.

Wyrok jest nieprawomocny. Decyzja co do zaskarżenia wyroku zostanie podjęta po analizie pisemnego uzasadnienia.

Sprawa jest objęta Programem Antydyskryminacyjnym Artykuł 32 HFPC.

 

 

24/07/2017
HFPC zaniepokojona planami MEN ograniczenia działań antydyskryminacyjnych w szkołach


HFPC wyraziła zaniepokojenie planami usunięcia zobowiązania do prowadzenia działań antydyskryminacyjnych z przepisów określających wymagania wobec placówek oświatowych.

Wykreślona niedyskryminacja

W dotychczas obowiązującym Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej w sprawie wymagań wobec szkół i placówek wprost mowa jest o tym, że szkoły muszą podejmować działania nakierowane na zapewnienie równego traktowania społeczności szkolnej. W projekcie nowego rozporządzenia już takich postanowień nie zawarto.

„Przeciwdziałanie dyskryminacji powinno być jednym z priorytetowych obowiązków władz publicznych”

„Zasada równego traktowania i związany z nią zakaz dyskryminacji jest jedną z podstawowych zasad polskiego porządku prawnego, silnie związaną z zasadą demokratycznego państwa prawnego, opartego na poszanowaniu godności, którym zgodnie z Konstytucją RP jest Polska. (…) Wobec tego przeciwdziałanie dyskryminacji powinno być jednym z priorytetowych obowiązków władz publicznych, a w kontekście edukacji jego realizacja powinna zmierzać do tego, żeby żaden uczeń, a także nauczyciel, nie doświadczał nierównego traktowania w szkole” – napisała HFPC w liście do Minister Edukacji Narodowej.

W swoim wystąpieniu HFPC wskazała również, że działań antydyskryminacyjnych nie można utożsamiać z „promowaniem ideologii gender”, gdyż Konstytucja RP, a także wiążące Polskę umowy międzynarodowe, wskazują na obowiązek zapobiegania dyskryminacji (także w obszarze edukacji) z różnych przyczyn.

„Zarówno z prawa polskiego, jak i wiążących Polskę umów międzynarodowych, wynika obowiązek, ciążący na władzach publicznych, do podejmowania działań zmierzających do eliminowania dyskryminacji, także w obszarze edukacji. Dlatego też niezrozumiałe jest usuwanie zapisów dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji z przepisów regulujących funkcjonowanie placówek oświatowych, co może być odebrane jako przyzwolenie ze strony władz na działania stojące w sprzeczności z zasadą równego traktowania” – napisała HFPC.

Trzeba wzmacniać edukację antydyskryminacyjną, a nie ją likwidować

„Szczególnie w obecnej sytuacji, w której obserwujemy więcej reakcji i incydentów o charakterze dyskryminacyjnym, motywowanych uprzedzeniami, staje się ważne, żeby szkoły były miejscem nie tylko przekazywania wiedzy, ale także kształtowania postaw sprzyjających tolerancji i poszanowaniu praw człowieka” – mówi Jarosław Jagura, prawnik HFPC.

Pismo do Minister Edukacji Narodowej jest dostępne tutaj.

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 1 z 158

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla 1.5 templates mysql date Valid XHTML and CSS | Joomla SEF URLs by Artio.