|
Ameryka bije w terrorystów |
|
|
|
|
niedziela, 23 maja 2010 19:00 |
"Władze USA chcą, by osoby podejrzane o terroryzm miały mniejsze prawa niż zwykli kryminaliści. "Masz prawo milczeć, wszystko, co powiesz, może być w sądzie użyte przeciw tobie, masz też prawo do adwokata" - tę formułkę znamy z dziesiątków filmów amerykańskich. To prawo Mirandy obowiązujące w USA od 44 lat i mające gwarantować, że policja i służby specjalne nie będą wymuszać od podejrzanych zeznań.
W niedzielę prokurator generalny Eric Holder powiedział oficjalnie, że schwytanych w USA terrorystów - takich jak sprawca nieudanego zamachu 1 maja na Times Square w Nowym Jorku Faisal Shahzad - prawo Mirandy nie będzie obowiązywać.
- Mamy do czynienia z międzynarodowymi terrorystami, więc musimy zmodyfikować reguły obowiązujące przesłuchujących i stosować coś bardziej elastycznego, odpowiedniego do zagrożeń - powiedział Holder. Rząd Baracka Obamy poprosi Kongres o przegłosowanie nowych zasad."
Treść całego artykułu dostępna jest tutaj.
|