TIN News Update
25 sierpnia 1999

Tybetański tłumacz zatrzymany w Qinghai

Tybetańczyk, który pracował jako tłumacz z chińskiego, został zatrzymany w zeszłym tygodniu w okręgu Dulan w prowincji Qinghai wraz z dwoma zachodnimi naukowcami, Gabrielem Lafitte’m i Daja Mestonem, którzy prowadzili badania związane z projektem Banku Światowego. Nie wiadomo, gdzie przebywa obecnie dwudziestosześcioletni Cering Dordże (chiń. Ciring Duoji) z okręgu Rebkong (chiń. Tongren) Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Malho (chiń. Huangnan).
 
 

Gabriel Lafitte, jedyny zwolniony spośród trzech zatrzymanych 15 sierpnia, powiedział TIN, że bardzo niepokoi się o stan i bezpieczeństwo Daja Mestona i Ceringa Dordże. Dwudziestodziewięcioletni Meston przebywa obecnie w szpitalu w Xiningu po, jak podały władze chińskie, “wypadnięciu z okna” 18 sierpnia. Lafitte, który został zwolniony 21 sierpnia, ostatni raz widział Ceringa Dordże przy zatrzymaniu, kiedy przewożono ich, każdego innym samochodem, z okręgu Dulan do Xiningu. “Dostrzegłem go przez szpaler funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa. Był zgarbiony, miał opuszczoną głowę. Nie mam pojęcia, gdzie ani w jakich warunkach jest teraz przetrzymywany. Boję się o niego, nie mam pewności, czy nie był torturowany” – powiedział TIN Lafitte.

Cering Dordże ukończył kurs nauczycielski i szkołę średnią w Rebkong. W 1997 roku zaczął pracować jako nauczyciel. Mówi po angielsku, chińsku i tybetańsku. W lecie ubiegłego roku pracował jako oficjalny tłumacz organizacji pozarządowej Lekarze bez Granic w okręgu Yushu (Dziekundo) w Qinghai przy projekcie, którego celem było zapewnienie opieki zdrowotnej i zaszczepienie zasad higieny wśród Khampów – pasterzy z tego regionu. W zeszłym roku pracował jako tłumacz przy projekcie finansowanym przez Unię Europejską w okręgu Darlag w prefekturze Golog (chiń. Guoluo) w Qinghai. Celem tego przedsięwzięcia było zwiększenie wydajności zwierząt i pastwisk, podniesienie dochodów w Gologu oraz promowanie “aktywnego uczestnictwa” i “usamodzielnianie” pasterzy. W pierwszym etapie projektu uczestniczyli również urzędnicy lokalni z Gologu i Xiningu. UE współpracowała z Biurem Hodowli w Qinghai, które ma również realizować projekt Banku Światowego w Dulanie.

Tybetańczycy w Chinach i Tybetańskim Regionie Autonomicznym, którzy tłumaczą dla zagranicznych organizacji lub mają kontakt z cudzoziemcami, znajdują się w szczególnie delikatnej sytuacji. Władze obarczyły ich odpowiedzialnością za utrzymywanie “równowagi politycznej” w regionie. Władze są szczególnie podejrzliwe wobec osób mówiących po angielsku (przewodników i tłumaczy. Tych pierwszych obowiązują szczegółowe instrukcje, dotyczące kontrolowania i śledzenia oraz zapobiegania odwiedzaniu przez cudzoziemców regionów zamkniętych. Dyrektywy odnoszą się nawet rozmów z ludźmi, którzy mogą wydawać się “nieodpowiedni”. Tybetańscy tłumacze mają najprawdopodobniej podobne instrukcje, stanowiące potencjalne zagrożenie dla każdego z nich.

Tybetańczyk z Qinghai, który obecnie mieszka za granicą, powiedział TIN, że przepisy lokalne stanowią, iż turystom musi towarzyszyć przewodnik z Biura Spraw Zagranicznych: “Na wszystkich koncesjonowanych tłumaczach spoczywa odpowiedzialność za chronienie reputacji i interesów kraju. Jeśli wizerunek Chin ucierpi w jakikolwiek sposób na tym, co przetłumaczyli, tracą nie tylko pracę, ale i uprawnienia do wykonywania zawodu”.

Według wewnętrznego dokumentu z marca, wszystkie instytucje zajmujące się tłumaczeniami “muszą pomagać zapobiegać uczestniczeniu w działaniach, które mogą być szkodliwe dla interesu narodowego”. Choć rozporządzenie to opublikowano w TRA, stosuje się ono również do prowincji Qinghai. Dokument Biura Bezpieczeństwa Publicznego Qinghai (1996) kładzie nacisk na zapobieganie “wrogim zagranicznym wpływom”: “Infiltracja, podżeganie, sabotaż i działalność wywrotowa, uprawiana przez wrogie siły separatystyczne i klikę Dalaja, z dnia na dzień zaogniają i tak zapalną, skomplikowaną sytuację w regionie (...) w naszej prefekturze mają charakter ukrytej walki”. Rzecznik chińskiego MSZ, Zhu Bangzao, powiedział, że Lafitte i Meston “byli zaangażowani w działania niezgodne z ich statusem i godzące w chińskie prawo” (Xinhua, 20 sierpnia). W oświadczeniu tym nie było wzmianki o Ceringu Dordże.

Gabriel Lafitte, pracownik naukowy Uniwersytetu Melbourne, i Daja Meston, tybetolog i lingwista mieszkający w Bostonie, podróżowali z wizami turystycznymi i prowadzili badania dotyczące spornego projektu Banku Światowego. W czerwcu władze chińskie zapewniły Bank, że zagraniczni obserwatorzy i cudzoziemcy uzyskają dostęp do okręgu. Cering Dordże, Gabriel Lafitte i Daja Meston zostali zatrzymani 15 sierpnia przez dwunastu funkcjonariuszy SB, którzy wkroczyli do ich pokoju hotelowego o 7.15. Ceringa Dordże został natychmiast oddzielony od cudzoziemców, których przewieziono do hotelu po drugiej stronie ulicy. Lafitte widział Ceringa na drodze do Xining – nie wie jednak, gdzie przewieziono go później. Lafitte i Meston zostali osadzeni w oddzielnych pokojach, na różnych piętrach w hotelu Xining, który mieści się przy ulicy Qiyi. Cering najprawdopodobniej trafił do celi policyjnej lub aresztu.
 

Obawy o stan Daja Mestona
 
 

Daja Meston jest w stanie “poważnym lecz stabilnym” po wypadku, który władze chińskie określiły jako “wypadnięcie z okna”. Amerykanin ma uszkodzony kręgosłup i złamania. Przeszedł co najmniej jedną operację. Jeśli nie będzie leczony specjalistycznie, może zostać sparaliżowany. Pracownicy ambasady amerykańskiej otrzymali zgodę na widzenie z Mestonem podczas piątkowej wizyty (20 sierpnia) w Xiningu.

Departament Stanu stwierdził, że zdrowie Mestona może być w niebezpieczeństwie, jeśli nie uzyska on fachowej pomocy medycznej. “Władze chińskie powiedziały nam, że zawiesiły dochodzenie w sprawie Mestona z uwagi na stan jego zdrowia – poinformował TIN rzecznik Departamentu Stanu. – Zgodziły się, że może on, i powinien, zostać przewieziony tam, gdzie otrzyma specjalistyczną pomoc będzie miał odpowiednie warunki do rehabilitacji”.


[powrót]