TIN News Update
20 maja 1999
 
 

Nowa kampania ma podnieść jakość kadr


 





W Tybecie rozpoczęła się nowa kampania, która ma zwiększyć lojalność kadr wobec władz. Wskazuje to, że wielu tybetańskich członków partii i pracowników administracji sprzeciwia się przenoszeniu do regionu ludności chińskiej w ramach polityki reform i otwarcia. Kampania “trzech akcentów” – “na studia, na teorię i na mocne, zdrowe trendy” – ujawniła powszechne “problemy ideologiczne” wśród tybetańskich kadr, informował 13 marca Dziennik Tybetański. Wielu czołowych przedstawicieli partii i urzędników państwowych w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) nie umie “sprostać nowym okolicznościom i zadaniom”, czyli prowadzonym w regionie reformom i polityce otwarcia, podał oficjalny organ partii.

W TRA kampania “trzech akcentów” obejmuje najwyższych urzędników od poziomu okręgu w górę. Jej celem jest “podniesienie ogólnej jakości kadr, zwłaszcza w aspekcie politycznym i ideologicznym”, czytamy w przemówieniu Legczoga, przewodniczącego rządu TRA i zastępcy sekretarza partii, opublikowanym przez Dziennik Tybetański 12 lutego. Kampanię prowadzi się we wszystkich regionach ChRL, gdzie ma ona służyć przede wszystkim wyplenieniu korupcji “przy pomocy zdrowych trendów”. Niemniej w TRA, podobnie jak w przypadku innych kampanii politycznych, wykorzystuje się ją do walki z nastrojami separatystycznymi i oddaniem dla Dalajlamy. 13 marca Dziennik Ludowy informował, że kampania ma “szczególnie wielką wagę”, gdyż region od lat walczy z “ingerencjami i sabotażem kliki Dalaja”.

W tym samym artykule ostrzegano, że “duża liczba” najwyższych kadr musi dopiero dojrzeć do marksistowskich poglądów na narodowość, religię i kulturę. Wzmianka o “dużej liczbie” jest znacząca – do tej pory, krytykując członków partii, mówiło się z reguły o problemach z “garstką” urzędników. W przemówieniu z 29 lipca 1998 Ragdi, zastępca sekretarza komitetu partii TRA, mówił o “kilku członkach partii, a nawet garstce najwyższych funkcjonariuszy, którzy robią ze swoich domów kościoły i trzymają w nich zdjęcia Dalajlamy”.

Obok “walki z separatyzmem”, informuje Dziennik, kampania “trzech akcentów” ma pomóc w rozwoju i otwarciu TRA. Część kadr nie stosuje się bowiem do zasady “wzajemnej nierozdzielności”, co w partyjnym żargonie oznacza gospodarcze i społeczne więzi między Chińczykami a “narodowościami mniejszościowymi”, a więc i Tybetańczykami. Funkcjonariuszy tych oskarżono również o to, że nie rozumieją wagi “zawołania ze wszystkich zakątków kraju” (ten oficjalny termin odnosi się do wspólnego, harmonijnego życia i pracy ludzi z różnych regionów kraju). Wszystko to zdaje się wskazywać, że część wysoko postawionych członków partii i urzędników państwowych okazuje zaniepokojenie rosnącą liczbą chińskich imigrantów w Tybecie lub nie popiera polityki gospodarczej władz.

Przewodniczący rządu TRA, Legczog, powiedział w przemówieniu, które Dziennik Tybetański opublikował 6 kwietnia, że społeczne i gospodarcze więzi między TRA a chińskimi prowincjami są priorytetem politycznym. “Przyszłość i los ludzi różnych narodowości w Tybecie były zawsze ściśle powiązane z macierzą”, mówił. Partia i administracja TRA, stosując się do zasad “wzajemnej nierozdzielności” i “zawołania ze wszystkich zakątków kraju”, musi przyjąć jeszcze więcej ekonomicznych imigrantów, którzy zaczną prowadzić interesy w TRA. Kadry, które nie będą stosować się do tych kluczowych wytycznych, staną “po niewłaściwej stronie” barykady.

Polityka otwierania TRA i zezwalania Chińczykom na prowadzenie interesów w Tybecie została zatwierdzona w 1984 roku na II Forum [poświęconym pracy w Tybecie]. W 1992 roku nabrała ona nowego kształtu za sprawą kampanii “wiosennej fali”, która miała gwałtownie przyspieszyć rozwój gospodarczy. Uproszczono procedury administracyjne, by ściągnąć do TRA chińskich biznesmenów – powstały setki małych sklepów i prywatnych przedsiębiorstw. Zdaniem Dalajlamy i jego rządu emigracyjnego napływ chińskiej ludności jest największym zagrożeniem dla Tybetu, a zwłaszcza dla jego kulturowej i narodowej tożsamości. Władze TRA uważają natomiast, że obecność chińskich kadr działa “stabilizująco”.

11 marca agencja Xinhua podała, że “coraz liczniejsze kadry mniejszościowe w Tybecie – to postępowe siły produkcji grupy etnicznej, (...) a ponadto liderzy nowoczesnej cywilizacji duchowej i most jedności etnicznej. Odegrali oni ogromną rolę w rozwoju i stabilizacji Tybetu”. W opublikowanym 6 kwietnia przemówieniu Legczog zapowiedział, że w 1999 roku TRA podejmie nowe kroki na rzecz “gospodarczego otwarcia na świat”.

13 marca Dziennik Tybetański wezwał do rozwiązania “problemów” kadrowych, jakie ujawniono podczas kampanii “trzech akcentów”, przy pomocy edukacji ideologicznej. “[Dzięki temu] kadry najwyższego szczebla rozwiną się ideologicznie i politycznie; poprawi się styl pracy oraz zwiększy poczucie dyscypliny. Staną na czele ludu wszystkich narodowości, prowadząc ku wielkim zadaniom gospodarczym i społecznym przełomu wieków”, zapowiedział Dziennik.


[powrót]