Zatrzymanie zachodnich
naukowców w okręgu,
w którym będzie realizowany
projekt Banku Światowego
W prowincji Qinghai zatrzymano dwóch zachodnich badaczy. Może
to wpłynąć na dalsze zaangażowanie Banku Światowego w kontrowersyjny projekt
w okręgu Dulan. Gabriela Lafitte’a, pięćdziesięcioletniego australijskiego
uczonego, oraz Daja Mestona, dwudziestodziewięcioletniego amerykańskiego
tybetologa, aresztowano przed czterema dniami (15 sierpnia)
w okręgu, w którym zamierzano realizować projekt Banku. Według chińskich
władz zatrzymani są “gdzieś w Chinach”; rodzinom odmówiono informacji
na temat ich obecnego stanu. Po tym, jak Bank uzależnił
zaaprobowanie projektu od rezultatów badań powołanej przezeń Izby
Kontroli, Pekin zapowiedział, że do Dulanu będą mogli przyjeżdżać “goście
z zewnątrz” – w tym dziennikarze i przedstawiciele organizacji pozarządowych.
Bank Światowy ogłosił, że zwrócił się do Chin o wyjaśnienia w kwestii zatrzymania,
lecz został poinformowany, że stanowi ono “sprawę wewnętrzną”, którą obecnie
zajmuje się rząd.
Przedstawiciele ambasady Australii w ChRL powiedzieli dr Helen Verran, żonie Gabriela Lafitte’a, że jej mąż został zatrzymany za “prowadzenie działań, które kłócą się z jego statusem”. Chiński przedstawiciel Banku Światowego poinformował reprezentantów waszyngtońskich organizacji pozarządowych, że zatrzymani “popełnili pewne błędy”, władze ChRL nie określiły jednak natury owych “błędów”.
Peter Stephens, rzecznik departamentu Azji Wschodniej i Pacyfiku Banku Światowego, powiedział we wtorek: “Chcielibyśmy, żeby [Lafitte i Meston] zostali zwolnieni tak szybko, jak to możliwe. Z przedstawionych radzie Banku oświadczeń rządu chińskiego wynikało jasno, że chce on zapewnić otwarty dostęp do okręgu Dulan; my ze swej strony również nawoływaliśmy do takiej polityki otwarcia”. Julian Schweitzer, Dyrektor ds. Strategii i Operacji Banku, powiedział TIN w czerwcu, że podczas jego pobytu w Dulanie: “Władze chińskie zgodziły się na zaproszenie niezależnych obserwatorów do regionu, w tym dziennikarzy i innych”. Rzecznik chińskiego MSZ, Zhang Qiyue, powiedziała 15 czerwca, że Chiny powitają zagraniczną prasę w regionie Qinghai “w każdej chwili”. Zaproszenie to, jak poinformowano na spotkaniu Banku z organizacjami pozarządowymi, rozszerzono również na organizacje pozarządowe.
W tym tygodniu urzędnicy Banku Światowego w Waszyngtonie radzili reprezentantom dwóch amerykańskich organizacji, by udali się do okręgu “z wizami turystycznymi”. Przedstawiciele Centrum ds. Międzynarodowego Prawa Środowiskowego i World Bank Info Shop powiedzieli TIN, że poradzono im, by “robili swoje i wystąpili o wizy”.
Gabriel Lafitte i Daja Meston pojechali do Qinghai jako osoby prywatne. Żonaty z Tybetanką Meston jest obywatelem amerykańskim. Mieszka w Bostonie, pracuje w organizacji charytatywnej, afiliowanej przy Wydziale Rozwoju Międzynarodowego Uniwersytetu Harvarda. Wychowywał się w tybetańskim klasztorze buddyjskim w Nepalu. Pracował jako tłumacz i studiował socjologię na bostońskim Uniwersytecie Brandeis. Obaj zatrzymani od dawna interesowali się kulturą, religią i sprawami rozwoju Tybetu. Poznali się w maju tego roku na sympozjum poświęconym rozwoju Tybetu, które zorganizował Uniwersytet Brandeis.
Gabriel Lafitte, badacz z Wydziału Języków i Społeczeństw Azjatyckich w Melbourne, był w Qinghai w zeszłym roku. Brał udział w konferencji Chińskiej Akademii Nauk, dotyczącej spraw ekologii i rozwoju Tybetu. Ten znany naukowiec i pisarz pełnił rolę konsultanta wielu organizacji zajmujących się rozwojem Tybetu – w tym Australia Tibet Council i australijskiego Komitetu ds. Mongolii. Brał też udział w majowych i czerwcowych naradach Banku Światowego, na których omawiano projekt, zakładający przesiedlenia niemal 60 tys. chińskich chłopów – głównie Hanów i muzułmanów Hui – ze wschodniej części Qinghai do okręgu Dulan w basenie Caidam (chiń. Qaidam). Zdaniem przeciwników projektu, owe przesiedlenia miałyby jeszcze bardziej zmarginalizować lokalną populację Tybetańczyków i Mongołów.
Dziś przybyła do Xiningu w Qinghai – gdzie
najprawdopodobniej są więzieni obaj
naukowcy – australijska delegacja praw człowieka
z Milesem Kupą, zastępcą sekretarza Departamentu Spraw Zagranicznych. W
ramach dwustronnych rozmów omawiano m.in. zatrzymanie Lafitte’a. Rzecznik
Departamentu Spraw Zagranicznych powiedział, że nie może potwierdzić, czy
osiągnięto jakiś postęp w sprawie uwolnienia australijskiego naukowca.